Dziennik z podróży służbowej (7)

(Udawanie Vermeera van Delft w zamku Vianden, maj 2017, źródło: a.b.)

Wstęp albo przypadki kapitana Kowalskiego

Kapitan zgubił bagaż. Wbiega zdyszany.
Kochany, Tirana to jest to – pasażer z tyłu.
Podróżuje się tu bez dzieci, nie bez Dziecka, w ogóle bez dzieci.
Spełnienia marzeń życzy kapitan. Właśnie wylądował.

O błękitnej krwi

Księżniczka Aleksandra mogłaby być probierzem błękitnej krwi w każdej bajce. Tak mi się zdawało w owych czasach dawno, dawno temu, kiedy wszystkie napotkane Luksemburżanki były podobne do niej i chichotały uroczo, rozmawiając w niezrozumiałym języku w autobusie z dworca do rady. Ale teraz w Aleksandrze nie ma tamtej słodyczy. Tylko w kiosku na pocztówkach – zauważam – jest taka jaka być powinna.

O unikaniu patosu (1)

Plac Konstytucji. Nad martwym nieznanym żołnierzem Nike unosi złoty laur. Obok rozstawiły się stragany z watą cukrową i gumowymi kaczuszkami.

O czerwonej sukience (1)

Regiony tu są matkoboskie. W katedrze tłok i Matka Boska Luksemburska w czerwonej sukience. Wydawało mi się, że to ostatnie miejsce na świecie, gdzie ktoś mi wręczy plastikowy różaniec.

O unikaniu patosu (2)

Koło wielkoksiążęcego pałacu, jakieś dwieście metrów, harmider i pachnie olejem. Wielkie hale smażalni, takich nie widziałeś w życiu, podają w nich frytki: grubo majonezu.

O Południu

Przesądy ludzi północy o ludziach południa przy kolacji okazują się błędne. Sycylijska Normanka o jasnych włosach każe ściągnąć story. Irena, Cypryjka, opowiada, że w takie dni nie wychodzi z domu. Całe lato. Nakłada czarne okulary.

O Północy

Prawdziwe europejskie granice są niewidzialne – rozmawiamy przy stole. Tutaj podają do kolacji bułki i masło, ale niedaleko stąd – twierdzi Francuz – masło do kolacji to bluźnierstwo.

O czerwonej sukience (2)

Stoją w czerwonych sukienkach Chinki z wózkami dziecięcymi zagubione w leśnym jarze, w wiosce, z zamkiem na górze.

Podsumowanie albo o bajkach

Małe bogate ksiąstewska, w których krowy pasą się na zielonych pastwiskach, domki w równych rządkach, obracają się młyńskie koła. Ludzie chcą bajek, więc je im pokazujemy – mówi przewodnik przy łóżku śpiącej królewny.

(16-18.05.2017)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s