Dziennik. Rozważania nad walizkami i torbami

Właściwie to moglibyśmy pójść na zakupy lub do kina (zwłaszcza do kina) lub posiedzieć w kawiarni (siedzę w jednej z Dzieckiem w pustej dzielnicy biurowej i taki piękny jazz): tyle możliwości zamiast. Ale postanowiliśmy się spakować i pojechać na Południe. Ilekroć się pakujemy (a pakuje A.), tylekroć zwyczajne życie wydaje się bardzo pociągające. Całkowicie rozumiem wtedy starszych ludzi, którzy nie ruszają się nigdzie,

ani do ogrodów, ani na wulkany (25.03.2017).


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s