Dziennik podróży do Bilbao

Sielanka

Nazajutrz po rozbiciu – do spółki z kurierem – samochodu osobowego, lądowałem o wschodzie słońca w Monachium. Mgła rozścielała się romantycznie (Caspar David Friedrich) po polach. Złota bawarska jesień. Sielanka.

20181014_121151_400x400
(Kastylijska pustka, źródło: a.b.)

Donikąd

Lotnisko zapasowe znajduje się w kastylijskiej pustce. W telefonach sprawdzamy Valladolid i poprawiamy mapy. Ktoś tu musi być, bo przyciągają schodki. Jakaś pani zapowiada, że przyjadą po nas. Kiedy? Za godzinę, dwie, może dzień, nie wie dokładnie: jest niedziela. Po pół godzinie otwierają bar.

Podróż przez wnętrze Kastylii

Stacje benzynowe Respol świadczą o tym, że tli się jeszcze życie. W kamiennych wioskach już nie. Po horyzont sięga równina w kolorze żółtym. Z okien autokaru raz jest rżyskiem, raz wypalonym przez słońce polem, najczęściej – pustynią.

Opis miasta Bilbao (1)

Wcale nie jest łatwo dostać się do środka. Bronią miasta wielopoziomowe autostrady, zjazdy, wiadukty, tunele. Ktoś nieuważny – przypuszczam, że liczą na roztargnienie – mógłby nie zauważyć, że jest tu miasto. Leży w estuarium – pierwszy raz słyszę, aby tak często używano słówek z lekcji geografii (jakby to było drugie imię miasta).

Architektura

Zanim zajęli się na serio architekturą, przez lata parali się terroryzmem: te wszystkie bomby-niespodzianki. A teraz kwiecisty pies, ogniste fontanny, most o wyglądzie kotka. Zastanawiam się czy przetrwa tak jak trwają wieże katedry w Burgos, mijanej po drodze.

Sztuka dawnych plemion (1)

Klasa licealna siedzi w M jak matka: czysta teoria, biorąc pod uwagę wiek zebranych. Rzeczy ułożono w Muzeum Sztuk Pięknych według alfabetu. W A jak arte sprzed dwunastu tysięcy lat kość z wyrytymi zwierzętami, wzrusza.

Sztuka dawnych plemion (2)

Sztuka chrześcijańska. Uprawiana szeroko w świecie zachodnim do XX wieku (z przewodnika po wystawie). Sztuka katalońska, której autorzy pozostają anonimowi, ta z XII i XIII wieku znajduje się na marginesie przewodników. Nie znalazł się język, aby wyrazić nią zachwyt. Ma w sobie ludową naiwność i teologiczną głębię. Oto śpi umarły Chrystus na sękatym krzyżu: czuwają nad nim Pan Czarne Słońce i Pan Rogaty Księżyc, wychyla się z nieba anioł z kadzidłem.

Most

Powitał nas chór wdów i wdowców. Najpierw melodią smętną, a potem radosną: czarne panie wyciągnęły kolorowe wachlarze. Dyrektor mostu zjechał windą z przęsła, tak powinien zjawiać się dyrektor. Obiecywał bryzę na górze, ledwo słychać było krzyk mew.

Farsz

Giulietta opowiada o Salvinim: chciała bym dostrzegł jego – na tle europejskim – wyjątkowość. Wiesz, co to są pierogi? – pytam. Wie, ravioli. Nasz premier w piątek obgryzał pierogi, zostawiając grzeszny farsz z mięsem. Giuletta już się nie odzywa.

20181015_080852_400x400
(Estuarium, źródło: a.b.)

Opis miasta Bilbao (2)

Było czarne albo szare – zależy kto mówi a odpytuję tych, co tu kiedyś byli, dawno temu. Ponuro: syreny statków w estuarium, dym z kominów przysłaniający słońce.

Tante

Ciocia Lufthansa zawozi nas do Monachium, rozdając kanapki i częstując piwem. W Monachium wszystko jest na wysoki połysk. Ani śladu po wojnie. Pierniki mają w środku maleńki opłatek.

(14-16.10.2018)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s