Będę bronił Jarosława. Przecież wszyscy jesteśmy dwuznaczni.
Dziennik. Okna i sieci
Narcystyczny nar-katolicyzm prowadzi prosto do piekła.
Dziennik. W koło
Tak mi się skojarzyło: wyszperany obrazek autorstwa Baczyńskiego to przecież dzieciństwo tych, co tańczą potem u Matisse’a.
Dziennik. Budki
byliśmy szczęśliwsi rozmawiając rzadziej, ale za to celebrując słowa
Olga Drenda, Duchologia polska, Karakter 2016
Właściwie to bardziej interesują mnie moje wspomnienia wywoływane przez tekst niż sam tekst.
Dziennik. Wrony i ćmy
Wściekły jest wczesny wieczór na Woli
Dziennik. Karty i kawy
Już bym pomyślał, że to wszystko przypadki, ale na moich oczach facet przy stoliku obok postawił espresso w powietrzu.
Dziennik. W cieniu skrzydeł
Z maili: którego Anioła Stróża pan zamawiał?
Charles King, O północy w Pera Palace. Narodziny współczesnego Stambułu, Czarne 2016
(Pera Palace, lata 30. XX wieku)
Dziennik. Śniadanie z bogaczem
Krztuszę się prawie w tej ikei parówką
Zjednoczone stany miłości
Zrozumie to tylko ten, kto żył w tamtych betonowych czasach, na osiedlach z pawilonami handlowymi, kaplicami kościołów w budowie i widokiem na szczere pole.
Dziennik. Łuki i łodzie
ni są na tym okrutnym Morzu, a my jesteśmy nad Wisłą i pie..olimy o tysiącach ton betonu wlewanego dla uczczenia siebie samych.
Iga Rutkowska, Teatr kabuki. Kwiat Edo, Manggha 2016
(Utagawa Kunisada, Kolejni aktorzy Ichikawa Danjūrō wcielający się w postaci w sztukach Kabuki Jūhachiban)
O przemocy
(Scena walki, malowidło z grobowca lukańskiego, Narodowe Muzeum Archeologiczne w Paestum)
Dziennik. Notatki o oczekiwaniu na jesień
Nie wymawiaj tego słowa na „j”.
Dziennik. Szkoła pływania
bez końca pływamy na pomarańczowej tratwie
Wesela 21, Muzeum Etnograficzne im. S. Udzieli 2016
epoka wesel w naszym życiu zbiegła się z epoką badaną w ramach „Wesel 21”
Dziennik. Opowiadanie na czas przeprowadzki
Wchodzić do znajomych miejsc jakby były nieznane – bardzo intrygujące uczucie.
Dziennik. Próba poskładania się po powrocie
Upały tu. I co z tego, że upały, skoro to tu?
Fuocoammare. Ogień na morzu
Z kina wychodzi się całkowicie rozjechanym przez morze i niebo.
Dziennik z podróży do Neapolu (5)
Przypominam sobie, że dawno temu wieczorami spacerowało się.
Dziennik z podróży do Neapolu (4)
Miasteczko, do którego dopłynęliśmy było ofiarą literatów.
Dziennik z podróży do Neapolu (3)
Poszukujesz dzikości, a mnie ona nie zachwyca
Dziennik z podróży do Neapolu (2)
Ci co nie zdołali uciec ładnie się prezentują za szkłem.
Dziennik z podróży do Neapolu (1)
Popłoch aleksandrett, nadlatuje mewa
Dziennik. Przeciw podróżowaniu
Mogłoby się wydawać, że autor bloga uwielbia podróżowanie. Nic bardziej mylnego.
Julio Cortázar, O literaturze. Wykłady w Berkeley, 1980, W Podwórku 2016
bliski jest mi pomysł utworzenia Ministerstwa Rzeczy Wielkich, takich jak słonie i żyrafy oraz Ministerstwa Rzeczy Małych np. mrówek i bakterii. Niestety z rzeczy wielkich u niego tylko Polska i pogarda (czy to przypadek, że zaczynają się identyczną sylabą?)
Dziennik. Prosto w oczy
patrzę w lustro pięć razy do roku, u fryzjerki
Dziennik. Nowe ćwiczenia stylistyczne
Znowu rozdeptuję mirabelki, dlatego melancholijnie.
Dziennik. Ostatnia dawka
Pod gabinetem pięciu pogryzionych facetów. Gdzie te czasy, kiedy gołymi rękami rozłupywali wilcze szczęki i jednym ciosem powalali tygrysa?
Karl Kerenyi, Dionizos, Aletheia 2008
Moja droga do Knossos wiedzie przez Sycylię a zaczyna się w „Dziennikach” Jarosława
Dziennik. Rodin
Sztuka akwareli, ledwie widzialnego, ulotnego obrazu pozwala zapisać przemijanie ludzi w czasie.
Dziennik. O mirabelkach i wskrzeszeniu Dżordża
Rodzice obiecują, że wskrzeszą Dżordża.
Dziennik. Idę ku słońcu
Wszystko się ze sobą łączy tego lata w tej kolorowej rzeźbie
Co przynosi przyszłość?
Od śmierci rozprawek wszystko się zaczyna: brak krytycznego myślenia, odzież patriotyczna, nacjonalizm.
Leni Riefenstahl na festiwalu w Gdyni
Zgubne skutki nieczytania Rilkego.
Kwiat wiśni i czerwona fasola
całość jest okraszona frazesami o życiu w stylu Paulo Coelho, np. wierzę, że wszystko na świecie ma swoją historię do opowiedzenia.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (9)
Dżordż na klatce nie zmókł
Paolo Rumiz, Legenda żeglujących gór, Czarne 2016. Apeniny
Włochy nie istnieją, są tylko wyobrażeniem.
Dziennik. Dżordż
To jest Dżordż, twój pierwszy balonik.
Dziennik. Rocznica
Najgorsze jest to, że działo się to przed facebookiem i nie dostaliśmy żadnych lajków
Dziennik. Notatki z lata w mieście (8)
Być może krawcy określają czas inaczej.
Dziennik. Poczekalnia i okolice
Ten kundel to musiał być pies od reportażu
Dziennik berliński (3)
Tego roku wszyscy płyną na Papuę.
Dziennik berliński (2)
Pana kawa nabiera kompleksowości, mówi barista w kawiarni, gdzie zamiast kawy sprzedają wyjątkowość.
Paolo Rumiz, Legenda żeglujących gór, Czarne 2016. Alpy
Opisuje kataklizm, który się staje, a którego nie zauważamy, bo używamy już tylko czasu teraźniejszego bez pamięci i bez przyszłości.
Dziennik berliński (1)
Jakaś dziewczynka wręcza naszemu Dziecku flagę. Oboje nie mówią, co ułatwia porozumienie.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (7)
Mimo swego pisemnego ekshibicjonizmu, autor bloga, urzędnik, o jedenastej spogląda w okno w ubraniu
Wróżenie z pisania
Wygrana przegranych. Karnawał głupców. Kraina do góry nogami.
Mircea Eliade, Sacrum a profanum, Aletheia 2008
Wiem, że czytając Eliadego, trudno nie uniknąć drugiej pułapki. Myślenia w schematach, wpakowywania do nich ludzi, społeczeństw i światów.
