O przemocy

P1390384_400x400

(Scena walki, malowidło z grobowca lukańskiego, Narodowe Muzeum Archeologiczne w Paestum, źródło: a.b.)

Nieprawdą (a dokładniej usprawiedliwiającym mitem) jest jakoby przemoc wybuchała nagle, pojawiała się ni stąd ni zowąd od jednej zapałki, jednego strzału na moście w Sarajewie, jednej przemowy na Kosowym Polu (tutaj). To, co dziś pogardzane bywa jako „polityczna poprawność” jest gorzką lekcją z historii: język łatwo opanowuje człowieka, przemoc zaczyna się od pojedynczych wyzwisk, od kaleczących słów. To one zamieniają nas w stado naczelnych. Na nic zaklęcia, jesteśmy świadkami rodzącego się w Polsce przyzwolenia na przemoc.

Dzieje się to na różnych płaszczyznach. Po pierwsze, używanie języka z nienawiścią (celowo nie piszę: języka nienawiści), obecne jest już nie tylko w rynsztokowych komentarzach w sieci, ale coraz częściej w debacie publicznej. Skoro przedstawiciele skrajnej prawicy wchodzą do szkół, są zapraszani na równych prawach do studiów telewizyjnych i radiowych, oznacza to też uznanie ich języka (jakże różnego od znienawidzonego języka poprawności) za równoprawny, za wartościowy.

Jako wzór wychowawczy przedstawia się tych, którzy, równocześnie jako ofiary i sprawcy, nie potrafili uciec od doświadczania przemocy, która wcześniej dotknęła ich w czasie wojny; Wzięli udział w bezwzględnej wojnie domowej, zabijając i ginąc. Ich postawa gloryfikowana jest jako jedynie słuszne zachowanie, czynione przez nich zło jest usprawiedliwiane. (Intercity pyta mnie, gdy kupuję bilet, czy Ogień powinien być ekspresem).

Usprawiedliwianie przemocy odbywa się również w sposób wysublimowany: oto profesor, uczeń księdza Tischnera (nieszczęsny ksiądz Tischner, co stało się jego uczniom?) wychwala w gazecie bicie dzieci jako środek wychowawczy. Przemoc fizyczna wobec słabszego może okazywać się więc uzasadniona celem. Czy w relacjach społecznych słabszym nie okazuje się mniejszość? Ci, których już wykluczył język (a więc ciapaci, nowy kozioł ofiarny)? Ci, których niekontrolowany język, z powodów politycznych, ekonomicznych i społecznych, może jeszcze wykluczyć? Każdy może stać się mniejszością w stadzie naczelnych. Przemoc rozlewa się łatwo.

O tym, że zaczyna się wymykać, świadczą pojawiające się akty przemocy fizycznej albo symbolicznej (tej wobec pomników, nagrobków), spotykające się z milczeniem. Incydenty: tu ktoś został pobity, tu ktoś inny poszturchiwany, przełamywane są kolejne tabu. Przyzwolenie na przemoc, które było traktowane jako element zwyczajnej gry politycznej, zaczyna być wykorzystywane poza kontrolą.

Żeby od jednej iskry, jednej plotki wybuchła przemoc potrzebne jest przygotowanie dla niej gruntu. Od paru miesięcy obserwujemy, milcząc lub przymykając oczy, szykujące się nieszczęście.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s