Leni Riefenstahl na festiwalu w Gdyni

 

(Leni Riefenstahl, kadr z filmu „Olympia”, 1936, źródło: pinterest.com)

 

Sztuka, która gestami pełnymi gniewu lub uznania towarzyszy błahym i mało znaczącym wydarzeniom dnia – niezależnie od tego, jak bardzo byłaby  p a t r i o t y c z n a  – jest rymowanym lub malowanym dziennikarstwem, któremu nie można z pewnością odmówić wartości wychowawczej czy kulturalnej – ale nie jest sztuką (Rainer Maria Rilke, Poezja nowoczesna, podkr. a.b.) 

 

Nie lubię pisania o dobrej i złej sztuce, uważam, że niepotrzebnie miesza się w tym pisaniu estetyka z etyką. Najchętniej napisałbym, że sztuka jest rzeczą subiektywną i podałbym swój przykład, jak od zachwytu nad secesją przeszedłem do fascynacji modernizmem, czy wręcz brutalizmem, jak zniknął dla mnie w większości czar impresjonizmu a objawił się w Be. z całą swoją mocą, erotyką i pięknem ekspresjonizm. Ale jednak to nie do końca prawda: im więcej oglądam, tym łatwiej mi podzielić sztukę – są jej jakieś obiektywne wskaźniki, dajmy na to złoty podział, jej historia, coś, co sprawia, że wchodząc do muzealnej sali pełnej obrazów, twój wzrok zatrzymuje się na tym, a nie innym.

Prawdę powiedziawszy miało być o kinie, a nie o malarstwie, chociaż ostatnio bardziej jestem malarski niż kinowy.

Władza kocha sztukę, podobnie jak kocha dzieci, to znaczy niebezinteresownie. Marzenie o sztuce własnej to marzenie o rządzie dusz. Już na paru spotkaniach usłyszałem przykład jak wspaniale działał przedwojenny Instytut Propagandy Sztuki, nazywany przez dzisiejszych urzędników Propagandy Propaństwowej. Władza dzieli sztukę inaczej: na zdegenerowaną i czystą. Ta czysta jest oczywista, przedstawia to, co chce widzieć państwo, miłość ojczyzny, złote pola zbóż, porządne kobiety i porządnych mężczyzn. Nie ma w niej dylematów, bo odpowiedź jest z góry podana.

Kłopot z tym, że nie każdy jest Leni Riefenstahl i ma tyle talentu co ona. Niestety w przypadku polskim podział dobra i zła sztuka nakłada się na podział zdegenerowana (w niewypowiedzianej opinii władzy) i czysta. Władza chce tej ostatniej, otrzymuje zaś poetę Węgrzyna (tutaj), łuk triumfalny Pietrzaka i filmy, na które chętnie chodzą jedynie uczniowie (bo każdy film jest lepszy niż matematyka). Zgubne skutki nieczytania Rilkego.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s