Eustachy Rylski, Na grobli, Świat książki 2014

Mam wrażenie, choć całkiem możliwe, że jest ono mylne, iż przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, podobnie jak dzisiejsze czasy, cechował się dążeniem do jednoznaczności, do jasnego podziału na my i oni. Nie było innego wyjścia, Jarosław Iwaszkiewicz musiał zostać zaliczony do onych.

Wywodzący się z opozycji krytyk literacki, Jan Walc, poświęcił Iwaszkiewiczowi w 1989 r. esej zatytułowany „Mefisto z kwiatem glicynii„, w którym odsądzał Jarosława od wiary i czci (oraz – co gorsza – od talentu). Nie było wówczas miejsca na niuanse, zresztą zarówno dzienniki, jak i listy, choćby bogata korespondencja z Miłoszem, były znane wówczas jedynie we fragmentach, co ułatwiało patrzenie na Jarosława jako zaprzedanego baszę, kolaboranta w krainie bohaterów. Dopiero później zacznie się grzebanie w teczkach i pocznie się zacierać linia oddzielająca jednych od drugich.

Eustachy Rylski w 2010 r., wiele lat po Walcu, kiedy nastrój jednoznaczności już dawno opadł, napisał powieść o niejakim Aleksandrze Sewerynowiczu. Nawet wydawca informuje, że to tylko maska, a naprawdę chodzi w niej o Jarosława. Skoro tak, pozostawię innym wyszukiwanie Iwaszkiewiczowskich aluzji, które kryją się praktycznie co stronę.

„Na grobli” to perfekcyjnie napisana powieść o opętaniu (znowuż Mefisto z kwiatem glicynii?). Widać, że Rylski pasjonuje się Jarosławem (poznać to po brzmieniu niektórych fraz), choć dla swojego bohatera bywa nazbyt surowy, pomijając milczeniem to, co już o Iwaszkiewiczu, jego emocjach i postawie wiemy (w końcu od Walca minęły dwa dziesięciolecia). Pasja miesza się z obrzydzeniem. Aleksander alter ego Jarosława zaprzedał się, a więc musi zostać pokarany. Ale czy pycha i serwilizm powinny zostać doprowadzone ad absurdum, jak czyni to Rylski w ostatnim rozdziale?

Będę bronił Jarosława. Przecież wszyscy jesteśmy dwuznaczni.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s