Krztuszę się prawie w tej ikei parówką
Kategoria: DZIENNIK
Dziennik. Łuki i łodzie
ni są na tym okrutnym Morzu, a my jesteśmy nad Wisłą i pie..olimy o tysiącach ton betonu wlewanego dla uczczenia siebie samych.
Dziennik. Notatki o oczekiwaniu na jesień
Nie wymawiaj tego słowa na „j”.
Dziennik. Szkoła pływania
bez końca pływamy na pomarańczowej tratwie
Dziennik. Opowiadanie na czas przeprowadzki
Wchodzić do znajomych miejsc jakby były nieznane – bardzo intrygujące uczucie.
Dziennik. Próba poskładania się po powrocie
Upały tu. I co z tego, że upały, skoro to tu?
Dziennik z podróży do Neapolu (5)
Przypominam sobie, że dawno temu wieczorami spacerowało się.
Dziennik z podróży do Neapolu (4)
Miasteczko, do którego dopłynęliśmy było ofiarą literatów.
Dziennik z podróży do Neapolu (3)
Poszukujesz dzikości, a mnie ona nie zachwyca
Dziennik z podróży do Neapolu (2)
Ci co nie zdołali uciec ładnie się prezentują za szkłem.
Dziennik z podróży do Neapolu (1)
Popłoch aleksandrett, nadlatuje mewa
Dziennik. Przeciw podróżowaniu
Mogłoby się wydawać, że autor bloga uwielbia podróżowanie. Nic bardziej mylnego.
Dziennik. Prosto w oczy
patrzę w lustro pięć razy do roku, u fryzjerki
Dziennik. Nowe ćwiczenia stylistyczne
Znowu rozdeptuję mirabelki, dlatego melancholijnie.
Dziennik. Ostatnia dawka
Pod gabinetem pięciu pogryzionych facetów. Gdzie te czasy, kiedy gołymi rękami rozłupywali wilcze szczęki i jednym ciosem powalali tygrysa?
Dziennik. Rodin
Sztuka akwareli, ledwie widzialnego, ulotnego obrazu pozwala zapisać przemijanie ludzi w czasie.
Dziennik. O mirabelkach i wskrzeszeniu Dżordża
Rodzice obiecują, że wskrzeszą Dżordża.
Dziennik. Idę ku słońcu
Wszystko się ze sobą łączy tego lata w tej kolorowej rzeźbie
Dziennik. Notatki z lata w mieście (9)
Dżordż na klatce nie zmókł
Dziennik. Dżordż
To jest Dżordż, twój pierwszy balonik.
Dziennik. Rocznica
Najgorsze jest to, że działo się to przed facebookiem i nie dostaliśmy żadnych lajków
Dziennik. Notatki z lata w mieście (8)
Być może krawcy określają czas inaczej.
Dziennik. Poczekalnia i okolice
Ten kundel to musiał być pies od reportażu
Dziennik berliński (3)
Tego roku wszyscy płyną na Papuę.
Dziennik berliński (2)
Pana kawa nabiera kompleksowości, mówi barista w kawiarni, gdzie zamiast kawy sprzedają wyjątkowość.
Dziennik berliński (1)
Jakaś dziewczynka wręcza naszemu Dziecku flagę. Oboje nie mówią, co ułatwia porozumienie.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (7)
Mimo swego pisemnego ekshibicjonizmu, autor bloga, urzędnik, o jedenastej spogląda w okno w ubraniu
Dziennik. Opowieści, kazania i cytaty na urodziny
W letnim ogrodzie lądują ważki. Świat składa się z rzeczy naprawdę prostych. Brakuje ci czasem długich rozmów i listów.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (6)
Zbiera się na burzę. Od rana, może od czerwca.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (5)
Zadzwonił domofon. Czym jest wiara? – spytał głos. Dziecko rozpłakało się ile sił.
Dziennik. Można się wściec
Omdlewające ciężarne, zakrwawione dzieci, połamane nogi a za szkłem panie bez litości oczekujące kodów, peseli i potwierdzeń
Dziennik. Notatki z lata w mieście (4)
Rozczarowanie, musi się uczyć rozczarowania, mówi A., choć nie spodziewałbym się tego po niej.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (3)
Tego lata Edvard M. jest refrenem. Kiedyś zwykle Edward S.
Dziennik. Mężczyźni, którzy nienawidzą drzew
„Nie ma lasów dziewiczych, w tej słynnej Rospudzie są transzeje. Transzeje żołnierzy wyklętych”
Dziennik. Notatki z lata w mieście (2)
Passeggiata w Ożarowie Mazowieckim pachnie innym miastem
Dziennik. Angina
Zanim wezmę ibuprom, bywam całkowitym idealistą i obawiam się, że w porządnej malignie, mógłbym poprowadzić lud na barykady.
Dziennik. Trudności w notowaniu
Dziecko cieszy się z każdego autobusu za oknem jak z każdej czereśni.
Dziennik. Notatki z lata w mieście
Mam cię na zdjęciu. Teraz cię posegreguję, powkładam w szufladki z datą i krótką notką, co było wtedy. Czereśnie, może morze. Wszystkie zdjęcia szepcą: było
Dziennik-sennik (11)
Miałem udawać, że się nimi nie brzydzę, ale uciekłem, bo jednak się brzydzę.
Dziennik. O niepowodzeniu w oswajaniu pustki
Niestety nie mają wakatów w dyspozytorniach ruchu tramwajowego
Dziennik w podróży służbowej
Dali mi taki piękny ołówek, że żal nie zapisywać.
Dziennik. Dwadzieścia siedem
Na Woli nawet tramwajom jest smutno.
Dziennik. Bracia Grimm i Immanuel Kant wybierają się w podróż
Ten u góry, na przykład, musi być urzędnikiem w gminie, świadczy o tym maszyna do pisania i zupełna apatia.
Dziennik. Mity dla dzieci
Kiedy bóg Ekspres obok czerwonego otwiera zielone oko, należy klęknąć: bóg Ekspres to potężny bóg.
Dziennik. Wysychanie
„Bo każda z (…) opowieści zawiera w sobie ton nieszczęścia, niespełnienia, niemożliwości”
Dziennik. Pogrzeb trzmiela
Martwy trzmiel leży na równie martwym parapecie.
Dziennik. Trzmiel i śmierć
Podniosłem z chodnika nieprzytomnego trzmiela, wziąłem cukru i wody z kawiarni.
Dziennik. Nadchodzi zima
dzień stał się krótszy
Dziennik. O tym, jak nie dostałem się do encyklopedii
pusta jama podoba nieco do wnętrza jasnej skórzanej torebki.
Dziennik. Menu
Więcej mięsa, mniej poezji.
