Po latach dorosłem już do docenienia Nicole Kidman. Niestety, jej filmowy partner, Aaron Eckhart dla mnie zupełnie nie do zniesienia.
Autor: kozmo
Z pamiętnika młodej kucharki
czasem myślę: głupia Angielka, co wiesza Mao nad szezlongiem.
Nie mogę uniknąć wieloznaczności, gdy mam zadecydować
Przed odjazdem zawsze dokładnie
pakuję sny do pudełek z napisem ‚potęga’.
Powrót do „Kultury”
„Rodzina”, film duński, bardzo emocjonalny, choć przytłumiony. Przypomina mi „Pietę” Perugino.
Bogaci Europejczycy patrzą na atrakcje turystyczne
Nigdy mnie nie przekonywał dyskurs postkolonialny, ale w tym wypadku owszem. Bo i nie chodzi o kolonializm dziewiętnastowieczny, ale o ten nasz: all inclusive.
Menu
Ciocia z Gliwic jechała trzynaście godzin, by zdążyć na rosół.
Ostatnia wizyta w kawiarni
Czekaliśmy na archanioła popijając espresso
Autor bloga w rozgrzanym blaszanym autobusie
Soczysta ta wiosna, tak łakomie
pragnąłby jej Dionizos Strauss-Kahn.
Julia
Julia Hartwig przechodzi przez jezdnię
warkocz ma zupełnie jak mojej prababci.
Koniec Tygodnia Teologii na blogu
autor bloga, jak się czegoś uczepi, tygodniami może się zastanawiać. Teraz czytam o kuchni chińskiej.
Siostra Agnes
Religia dziecinnieje: w miejsce wielkich namiętności Teres, Hildegard i Katarzyn pojawiają się dziecięce mariofanie, bliższe kolorowym reprodukcjom z odpustu niż głębokiej wierze
Scholastyka (c.d.)
Język jest tylko objawem choroby, która toczy rzymski katolicyzm nad Wisłą, ten, któremu coraz dalej od Nazaretu, a coraz bliżej do Jonestown w Gujanie
Scholastyka
W co naprawdę wierzymy: w kuglarzy czy w zmartwychwstanie?
Autora bloga wieczór w teatrze w Lu.
Pierwszy raz z teatru Osterwy w Lu. wyszedłem z poczuciem, że chce on coś ważnego powiedzieć. Nie odtworzyć, nie przedstawić, ale włączyć się w dyskurs o Polsce.
Przed tomami
Ale czy Ryczan czyta Halika? Czy Dzięga cytaty czyta?
Tomy
Na setne urodziny życzę sobie wydania wpisów na blogu wszystkich, zebranych, tak jak ma Miłosz wiersze
Piłki
prawdziwych kibiców poznaje się dopiero, gdy dorzynają Bośniaków, Chorwatów, Serbów (niepotrzebne skreślić)
Lęki
Kiedyś tu przyjedziesz, nie wiesz tylko, czy centralna będzie centralną. Wśród obcych ludzi w obcym mieście, wybierzesz swoją ulubioną linię autobusową, żeby w niej zasypiać, kiedy rano.
Majaki
Załóż zieloną sukienkę
będzie redyk obłoków
Canis familiaris
Może pojutrze przyjdą książki, fryzjerka powie coś miłego?
Autor bloga, Aniela i chrząszcze
trzeci tom cyklu o komisarzu Maciejewskim jest najlepiej napisany, najbardziej mięsisty i najbardziej krajewski.
Urzędnik nad urwiskiem
Ot, siedzę – klawiaturowy skrót. Może padać śnieg albo meteory a ja w szyje dźwigów zapatrzony.
Czwartek, początek maja
Meeeeeeeeeeeeeeeee!
Autor bloga, idąc do sklepu, podziwia faunę swojego osiedla
Wrona naukowe ma podejście do życia. Nie daje dzióbka. Dziobem bada artefakty kultury ludzkiej jak profesor antropologii na emeryturze.
P. Souza, Prezydent Obama podziwiający egzekucję Osamy bin Ladena, fot. cyfrowa, 2011
Na ekranie właśnie głowa została oddzielona od reszty korpusu tak realistycznie, że aż Hillary zrobiło się niedobrze. Natomiast pan Fotograf kazał przybrać pozy poważne, nie popadać w śmieszność.
Papieże
Papieży mamy na swój obraz i podobieństwo, każdy własnego. Już nam wcale niepotrzebny ten naprawdę, święty.
Kręgi w zbożu koło Smoleńska
Od kiedy Fallon Carrington została porwana przez UFO, niczemu się nie dziwię.
Robespierre oglądający transmisję
A cóż to za przyjemność cudzych królów oglądać nie na gilotynach?
Czwartek, koniec kwietnia
Ja nie siadam, nie czytam, nie piszę. Jadę sobie. Na końcowy.
Przed
Zresztą zamiast czytać o Bogu, dzisiaj czyta się o mgle z helu
Po
I jest poranek, kiedy się wyjeżdża.
Całe święta już w reklamówkach.
Nabożeństwo
Właściwie celebrowana liturgia pozwala otworzyć niebo. Jak analfabeci mogą ją jednak odczytać? Może dlatego zamiast celebrować otwarte niebo, wolą uciekać się do znaków najprostszych: biało-czerwonej flagi lub monogramu „JP II”?
Dowód
Zamiast pisać notatki grać w orkiestrze symfonicznej – jakie byłoby to szczęście!
Korytarz
Do analizy dostałem wiersz „Akrobata” Szymborskiej. Nic nie wiem, ale mówię też o Sienkiewiczu („Sachem”?). Ci pilni z ósmych klas będą laureatami, ja pozostanę na razie tylko finalistą.
Tkaniny
Oglądali tkaniny po siedemnaście złotych od łebka.
Erotyk z ogłoszeniem w witrynie
A może, o najdroższa,
wybralibyśmy się, bo wiosna
Wielki Tydzień
Ten pepeszą by. Tych o świcie. Tamta piersią krzyża. Ten znowu spi…..aj.
Fragmenty. Rano kolejne
Byłby może kimś innym na innym archipelagu. Szczęśliwy z teczką ruszałby rano do pracy. Inaczej pisałby, śmiał się z innych żartów. Wszechświaty równoległe nie dla niego. Się jest tu.
Fragmenty. Popołudnie
To, że można wygrzebywać kurki spod szpinaku, będąc w pełni usatysfakcjonowanym towarzystwem, przekonywało go do zmian. I nawet nieważne, że Polska jest najważniejsza przy sąsiednim stoliku.
Fragmenty. Rano
Na rogu Nowego Światu dostał masło. Wręczano mu już różne artefakty (zaproszenia na pomiar tkanki, na maturę w jeden rok, jogurty zero procent), ale masła nigdy. Czy masło to dobra wróżba?
Larum
Patataj na szpitalnych łóżkach, ciągłe patataj, narodowy obrzęd patataj.
Podróż do Włoch. Opóźnienie
Pani w recepcji nie wie, kiedy po nas przyjadą. Wyglądamy autobusu przestępując z nogi na nogę. My Polacy z ziemi włoskiej na pokład.
Podróż do Włoch. Rzeczy ostateczne
Dante
Podróż do Włoch. Forli
My, jedyni cudzoziemcy, podziwiamy twarze aniołów.
Podróż do Włoch. Florencja
Pierwsze przerażające wrażenia z miasta (widzianego od dworca do hotelu): Florencja leży w Stanach Zjednoczonych. Jedz, módl się i kochaj.
Podróż do Włoch. Siena
Do Sieny wybraliśmy się w czwartek przez pomyłkę (rozkład uwzględniał przesiadki, a my nie).
Podróż do Włoch. Vademecum turysty
Turysta ustawia się w
kolejce. Kolejka wiedzie turystę pod rentgen, czy aby turysta nie
przemyca wody.
Podróż do Włoch. Bolonia
Bolonia nie budzi zachwytu. Jakiś złośliwy demiurg średniowieczne miasto oplótł trakcjami i wpuścił samochody. Męczy. Nawet cień pozostał tylko wymurowany.
Podróż do Włoch. Wstęp
Boję się, że wszystkiego nie zapamiętam, że mi się obrazy pomieszają i zapomną, że podróż rozmaże się i zniknie. Z lękiem nawet fotografuję. Kadry nie trzymają się mnie tym razem. Wszystko takie niepewne.
Myjnia
Na ławce czekający mężczyźni
chrząkają znacząco. Porównują swoje
samochody całe w pianie
