Podróż do Włoch. Vademecum turysty

Turysta jest półproduktem nieprzetworzonym. Najpierw przewodnik turystyczny uzmysłowi mu kanon. To jest piękne – ten kanon. To nie jest kanon, na to nie patrz. Gigantyczna machina umysłowa wybiera Michała Anioła w tym kościele i freski w tym. Tamte freski nie mogą być piękne, chociaż nie możesz oderwać od nich wzroku.

Turysta ustawia się w kolejce. Kolejka wiedzie turystę pod rentgen, czy aby turysta nie przemyca wody. Turysta ukradkiem tylko robi zdjęcia obiektom wybranym przez przewodnik, bo turyście nie wolno. Turysta kupi kartkę. Strzałka kieruje turystę tam. Turysta tam ma iść. Machina wybrała.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Turysta nie jest podobny do pielgrzyma (oddzielny pomysł na esej: desakralizacja przestrzeni i zamiana sacrum w muzeum), turysta podobny jest do postaci z gry komputerowej. Zbiera punkty za każdy obejrzany obiekt. Jeśli zbierze mało, traci życie. Jeśli zbierze dużo: może wyjechać na kolejną wycieczkę fakultatywną.

(Nadeszły czasy, kiedy już się nie da podziwiać. Kontemplacja jest archaizmem. Bierzemy udział w wyścigu. Cóż mogę, stojąc przed obrazem, którego nie ma nawet na pocztówkach, bo nie przynależy do kanonu? Gdzie w tym tłumie Muratow, ba gdzie nawet Herbert?)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s