Czwartek, koniec kwietnia

W sto osiemdziesiąt pachnie owcą, co mi przypomnia, że pod lampką już drugi tydzień czeka "Triumf owiec". Zresztą dama w fioletowym kapeluszu à la ślub książęcy prosi czytającą: niech pani usiądzie z tą książką.

Ja nie siadam, nie czytam, nie piszę. Jadę sobie. Na końcowy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s