Tkaniny

lapa

Oglądali tkaniny po siedemnaście złotych od łebka. Zawsze lubił sklepy z tkaninami, a to muzeum akurat (wystawa w Narodowym wyjątkowo trafiona.) Potem znalazł fragment Lu. (tkanina z „Czarciej Łapy” na zdjęciu powyżej) i zaczął sobie wyobrażać Stare Miasto jak umiał, lata sześćdziesiąte. Taki Lu. wyimaginowany, za którym tęsknię a on przecież nie istniał i nie istnieje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s