Autora bloga wieczór w teatrze w Lu.

Pierwszy raz z teatru Osterwy w Lu. wyszedłem z poczuciem, że chce on coś ważnego powiedzieć. Nie odtworzyć, nie przedstawić, ale włączyć się w dyskurs o Polsce. Zasługa w tym Pawła Huelle, którego "Zamknęły się oczy Ziemi", chociaż czasem przegadane, byłyby materiałem na doskonałą powieść.

Inscenizacji nie udało się uniknąć typowych dla Osterwy słabości: tłum aktorów przewalający się z kulis za kulisy, wszystko oczywiste do granic oczywistości (jakby widzowie w Lu. nie potrafili odczytać symboli), nadmiar scen błahych, niepotrzebnych i z księżyca. (Wyjątek – tym razem – scenografia: oszczędna, prosta, chociaż jeszcze biurko można było sobie podarować.)

Mocną stroną są z pewnością sceny przedwojenne. Dialogi oficerów, pełne frazesów o wielkiej Polsce i snów o potędze doskonale opisują megalomanię narodową (jakie to aktualne!) i duszny klimat wojskowej dyktatury nad Wisłą (gdyby majorowi czarne okularki to Pinochet jak ulał).

Jeśli chodzi o sprawę betanek (bliską mi – o czym na blogu już wspominałem – osobiście), to są w "Zamknęły się oczy Ziemi", oprócz scen miałkich, sceny wstrząsające. Do takich należy monolog Agnes (a jej zapiski jak z książki "Ekstazy kobiece" nakładem słowo/obraz terytoria). Kościół mistyków stojący naprzeciw kościoła Polaków: tych kapliczek, kółeczek, ojców Zapaliczko.

(Dobrze, że taki głos też z Lu.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s