Wieczorem świecąc latarką poszukujemy z Dzieckiem kasztanów. Ten stary rząd drzew na osiedlu Żoliborz Egzaltowany. Mamy aureole i dziewięć brązowych kulek w kieszeni.
Tag: Warszawa
Zdania, które nadal zapisuję
Po dwudziestu latach mieszkania tu, a może tam – tego nigdy nie jest się do końca pewnym.
W. Dziennik
Schodzę do podziemi. W metrze nie słychać godziny W. Pociąg zatrzymuje się na parę sekund w tunelu, wywołując jedynie zaniepokojenie awarią. Nikt nie wstaje. Siedemnasta w podziemiu, głębszym niż kanały, jest po prostu zwykłą godziną.
Dziennik. Coś pomiędzy
Ekspresu nie ma. Milczy telefon. Nic się nie wyświetla. Jakby był na dalekiej wycieczce. W krainie Kimbo. Tęsknię. Żar spływa po plecach. Róża w różowym różową poduszkę chce odebrać Dziecku.
Dziennik. Zimno, bezchmurnie
Lądujemy na ciemnej stronie.
Dziennik pisany w listopadzie (odc. 1)
Ta mgła nie ma nic wspólnego z Casparem Davidem Friedrichem. Nie ma nic pomiędzy. Nie ma nas. Nie ma Polski. Na latarni wrzeszczy wrona.
Remigiusz Ryziński, Dziwniejsza historia, Czarne 2018
Dziwniejsza historia przeczy jednoznaczności dziejów.
Dziennik. Niezauważone święta
Przy stole wciąż o śmierci, choć to zmartwychwstanie.
Dziennik. Trzeci tydzień Adwentu
Ostatnią rzecz, o jaką bym cię posądzał, jest miłość – pierwsze zdania powieści zawsze przychodzą z trudem.
Ludzie-nnik
On je ciastko. Lubię jego spokój.
Remigiusz Ryziński, Foucault w Warszawie, Dowody na Istnienie 2017
(Michel Foucault w Uppsali, przed 1959)
Dziennik oszczędny w słowach
(E. Hartwig, Lublin, ul. Lubartowska, 1964)
Dziennik. Muranów, rano
W tym mieście śmierć jest niezawodnym towarzyszem.
Dziennik. Szczęśliwe zakończenia
Brakuje mi w styczniowej lekturze własnych starych dzienników jakiegoś finału.
Dzienniki 1998-1999. Oddalanie
Przedtem nie wymyśliłby bezsennej Brabancji.
Dziennik. Dżordż
To jest Dżordż, twój pierwszy balonik.
Dziennik. Opowieści, kazania i cytaty na urodziny
W letnim ogrodzie lądują ważki. Świat składa się z rzeczy naprawdę prostych. Brakuje ci czasem długich rozmów i listów.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (3)
Tego lata Edvard M. jest refrenem. Kiedyś zwykle Edward S.
Dziennik. Notatki z lata w mieście (2)
Passeggiata w Ożarowie Mazowieckim pachnie innym miastem
Dziennik. Notatki z lata w mieście
Mam cię na zdjęciu. Teraz cię posegreguję, powkładam w szufladki z datą i krótką notką, co było wtedy. Czereśnie, może morze. Wszystkie zdjęcia szepcą: było
Dziennik. Dwadzieścia siedem
Na Woli nawet tramwajom jest smutno.
Dziennik. Autor bloga obserwuje piłkę nożną tak, jak się obserwuje egzotyczne zwyczaje
Dzieci na asfalcie rysują piłkarzy.
Dziennik. Ambasadorowie
Nuncjusz prawie rozjeżdża dzieci, które gapią się w białe kozaczki orkiestry wojskowej.
Dziennik. Amory
Amant ma na żel fryzurę, a amantka po południu żebrze tutaj z brzdącem w białym.
Dziennik. Wtorek, po świętach
natrafialiśmy na jakichś kryminalistów, co wypełzli poświątecznie i teraz puszczali oczka kropkami pod okiem
Dziennik z kluczem
Bardzo trudno się zorientować dlaczego kwili szare niebo na Burakowskiej. Dopiero wytężywszy wzrok, dostrzegam ukryty w nim klucz.
Dziennik. Zapiski prowadzone od niechcenia
Dobrego mięsa nigdy za dużo – mówi rzeźnik
Dziennik. O czym bym napisał, kiedy mnie tutaj nie było
Handlarki różami z pewnością chowają noże
Dziennik. Zapis socjologiczny sklepów internetowych
Nad Bródnem świeci krzyż i mają mnóstwo cukierni. Pierwszy raz tu jestem i dziwię się, że czwórka po dwudziestu minutach dojeżdża do innego miasta.
Dziennik. Smutek jarmarku
Smętnie zwisa „Wesołych Świąt”: wileńskie wędliny, podhalańskie kocyki, kantońskie badziewie
Dziennik. Pochwała fast foodu
siedział w oknie nad mcmuffinem z bekonem i lurowatą kawą, i cieszył się miastem
Helena Kowalik, Wiesz pan, skąd ja jestem?, Iskry 1978
kiedyś reportaż był gatunkiem literatury pośledniej
Dziennik. Przygoda na Wilanowie
Mają tam bardzo efektowne zachody słońca
Dziennik. Varsovie avec Paris
Nie, to tylko martwe liście
Dziennik. Impresjoniści (2)
Jak pięknie jest, gdy nie słychać ludzi
Dziennik niedzielnych spacerów
Mille feuille zostało spakowane na wynos
Dziennik sobotnich spacerów
Kiedyś tu musiało być pięknie, jak były neony
Dziennik. Impresjoniści
Jeśli dotarłem do etapu liści, to może rzeczywiście nic ciekawego nie mam tutaj do przekazania
Dziennik. Sad
Taki tłum szczęśliwych, to musi być przedsionek
Dziennik. Rzeczy nierzeczywiste
Drogi do bankomatu strzegą trzy koty. Pierwszy z nich to kot Schroegera, nie mylić ze Schroedingerem. On na pewno jest, choć chowa się pod samochód
Dziennik. Jesień dla zwiedzających
Przekleństwo tanich lotów do miejsc o pogodzie zmiennej
Dziennik. Oko cyklonu
Nazywanie godzin, podglądanie ptaków i zadziwienie odmianami śliwek na hali to wszystko dzieje się z tęsknoty za oswojeniem świata
Dziennik. Nigdzie indziej
Nigdzie indziej dom: tam gdzie my
Dziennik. Cynamon
wieczorem lekkim Nowym Światem
Dziennik. Pamiątka
uśmiechał się tylko ten jeden
Dziennik. Metamorfozy
Czego się nie robi dla mieczyków?
Dziennik. W poszukiwaniu Morza Śródziemnego
godzina śródziemnomorska
Dziennik. Lipiec
Kiedy Wenus wzeszła z Jowiszem, wyroiły się majowe chrabąszcze. Wiele zwyczajnych cudów naraz.
Dziennik. Jasność
Besame mucho gra jasna orkiestra, nachyla się nad nami i nad kawą z mlekiem
Dziennik. Lato
Poranek biało-czarny
