
W.
odezwał się po roku. to było z miesiąc temu, długo to mieliłem. na kawę. umówiliśmy się jak dawniej, och, wtedy kiedy jeszcze za ladą stała Ivanna albo leżeliśmy na leżaczkach koło fontanny.
był inny. zupełnie, tak że go nie poznałem. wylegitymowałem go czy na pewno on. miał w dokumentach W. jak trzeba. kawę pił bez laktozy jak tamten.
nawet podałem mu messa. kiedyś dawny ja i dawny on memowaliśmy do nocy. ale teraz nie próbowałem nawet nacisnąć wyślij.
