dziennik 38/26

Nina Leen, Dwoje dzieci oglądających próby cyrkówki na linie, Sarasota, Floryda, 1949, źrodło: Verocska Kosch’s Art Corner

Popowrotny

Łapie mnie przed dziewiętnastą jasność na Egzaltowanym. Nagle zaczynam tęsknić do ciemności.

Już dwudziesty pierwszy kwietnia – mówi siadając do stołu. Zapisuję te słowa dwudziestego czwartego. Tymczasem J. mówi: jestem ciągle w marcu.

Wzejście migdałków, odejście forsycji. Nabrzmiałe bzy. Szparagi wciąż drogie.

Rankiem na hali, sprzedawczyni wszelakich mięs, ta obok Greka, bawi się w kata. Ciężki topór z rozmachem spada na połeć schabu miast na szyję skazańca.

Z biedry na Woli wychodzi kobieta z rozwianym włosem i torbami zakupów. Wystawia twarz do słońca i już, już ma powiedzieć jaki piękny dzionek, ale tylko donośnie mówi ch.j.

Dodaj komentarz