Dziennik. Próby dziennika

Patrzy na mnie z jej pleców ogromny motyl ludzkimi oczyma. Motyl ma korpus przebity mieczem. Między łopatkami kapie krew. Całe szczęście na łydce obok śpieszy się królik od Alicji.

O Czyśćcu

Inwazja mistycyzmu, później dewocji, z ich dolorystyczną wizją ostatecznego końca, wyrugowanie ludowej religii śmierci, uznanej za zabobon i na równi z czarami i magią objętej represjami

Wtóra podróż na Wyspę (7)

Moje opowiastki o ruinach zawsze takie same: odrobina banału i jedno zwierzątko. Całe to pisanie jest w gruncie rzeczy banalne, dochodzę do wniosku na Wyspie rzeczy ostatecznych.

Wtóra podróż na Wyspę (5)

Nic nie jest wieczne – dopowiadały ślimaki. Ich białe naręcza rosną na łodygach. Mozolnie pracowały nad rozkładem świata. Przecież już nie ma i Greków, i Fenicjan. Tylko turystów w swoich za dużych samochodach widać znad przełęczy.

Dziennik (07/06/14)

Przygotowanie pakowania, zwijanie, zawijanie, okręcanie, dokupowanie, wykupywanie, jeżdżenie, wjeżdżanie na parkingi, zjeżdżanie z parkingów, skręcanie.