Olga Kubińska, Przybyłem tu by umrzeć, Fundacja Terytoria Książki 2013

 

Skusił mnie tytuł. Zobaczycie zresztą następną książkę, to się nie zdziwicie. Co można czytać po Wyspie?

Spodziewałem się czegoś innego: antropologii a nie historii literatury. Ale był to zakup ekstrawagancki, więc cóż. Autorka wykonała niesamowitą pracę przeglądając setki relacji z szesnasto- i siedemnastowiecznych egzekucji w Anglii. Trudno nie docenić tych godzin ślęczenia nad dokumentacją ćwiartowania, odrąbywania głów i palenia na stosie. Pierwszy raz mi się zdarza, by przypisy i bibliografia zajmowały 167 stron książki (sam tekst główny jedynie 199).

Widok cudzego cierpienia pojawia się znowu1 jakby na marginesie krytycznoliterackiej pracy autorki. Zaczytywanie się w relacjach z egzekucji ma przecież wiele wspólnego z wycieczkami do dzielnic biedy, czytaniem blogów nieuleczalnie chorych i oglądaniem zdjęć z wypadków i katastrof, chętnie publikowanych w brukowcach2. Ludzka ciekawość wobec cudzej śmierci nie zmienia się przez pokolenia.

 

_____

1 O widoku cudzego cierpienia pisałem ostatnio tutaj.
2 O wrażeniach z oglądania miejskiej gilotyny w muzeum w Trapani pisałem tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s