Piotr Szarota, Wiedeń 1913, słowo/obraz terytoria 2013

 

Brak pisania we mnie, więc tylko skrót:

Odtworzenie sto lat temu jakby było wczoraj. Sto lat temu babcia Zosia, najstarsza osoba, którą znałem, miała rok. Ale to działo się zupełnie gdzie indziej, pod innym cesarzem.

Czytasz o nich zupełnie zwyczajnie, sąsiedzi z ulic i kawiarni. Majstersztyk Szaroty: stworzyć biografię całej epoki. Za rok przyjdzie apokalipsa. Dlatego czytam ją w dziale: apokalipsa 1914-1918. A to przecież jeszcze belle epoque i uśmiecha się cesarz z portretu. I jeszcze w Sarajewie nikogo nie zabili, i urzędnikiem można być w Sarajewie. Tylko ta duszna, obsesyjna atmosfera. Stany lękowe Europejczyków. Psychoanaliza. (W „Wymiarach śmierci” mowa, że ten czas to wielki renesans przeczucia śmierci1).

Moje – dawniej – ulubione miasto. Zawsze chciałem je zobaczyć tak jak ogląda je Szarota, u schyłku swej imperialnej świetności (jest parę miejsc, które chciałbym zobaczyć w określonym czasie: choćby Lu. w latach pięćdziesiątych). Już raz próbowałem, ale to nie było to2, a teraz dzieło doskonałe, mierzy się z Wiedniem mitologicznym (nie można myśleć o Wiedniu, nie myśląc o Freudzie, Klimcie i secesji, już tak chcą te przewodniki).

A teraz autor bloga zacytuje coś za czym się może schować (także żeby smakowitość fraz pokazać):

Neurasteniczny prażanin wydaje się klinicznie niezdolny do podejmowania ważnych decyzji. Pracując w biurze, czuje dojmujące poczucie traconego czasu, który tak bardzo chciałby poświęcić pisaniu, pracuje jednak z zaskakującą sumiennością, a wieczorami przeklina, że pióro wypada mu już z ręki (s. 74).

Nie może też zabraknąć fragmentów w dziale lubliniana (są one zresztą przez autora bloga dedykowane):

Paul [Wittgenstein, brat Ludwiga] walczył na froncie wschodnim w okolicach Krasnegostawu i Zamościa. Został ranny już 25 sierpnia, pocisk roztrzaskał mu łokieć prawej ręki, a rana goiła się tak źle, że wkrótce podjęto decyzję o amputacji. Na domiar złego w tym samym czasie Rosjanie zajęli Krasnystaw i Paul wraz z pozostałymi przy życiu towarzyszami został wzięty do niewoli (s. 343).

 

______

1 O tej książce pisałem tutaj.
2 Mowa o książce „Zając o bursztynowych oczach”, o której pisałem tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s