Publicystyka (02/07/14)

 

Ja jednak, wbrew dominującemu, usprawiedliwiającemu dyskursowi, napiszę, że podsłuchane rozmowy świadczą o żenującym poziomie kultury panów polityków. Bo o tym, że władza ze swojej natury jest zła i nie działa na rzecz państwa, tylko siebie samej, już od pewnego czasu – z lektury i obserwacji – wiem1. Nieprawdą jest też to, że nie da się o interesikach i poglądach rozmawiać kulturalnie. Ale skoro język wyraża sposób myślenia (naciągam tutaj, dla własnych potrzeb, hipotezę Sapira-Whorfa), to mózgi polskich polityków muszą być słabo rozwinięte, oczywiście poza ośrodkami ambicji, miłości własnej i pochlebstwa.

Jeśli wysłanie do pracy w szpitalu dziecięcym w Zagórzu zostanie potraktowane przez księdza L. jako zsyłka, będzie to oznaczało głębokie niezrozumienie własnej posługi. Oczywiście w konflikcie z arcybiskupem Hoserem stałem po stronie księdza L.2, ale od pewnego czasu zauważam, że w postawie księdza L. (podobnie jak u Hosera) dominuje pycha i „parcie na szkło”. A to, wbrew temu, co piszą publicyści, wcale nie przybliża księdza L. do papieża Franciszka. Posługa księdza w szpitalu nie jest karą (choć w kontekście administracyjnym należy ją tak traktować), ale dziełem, z którego wyjść mogą – w cichości i bez kamer – wspaniałe rzeczy (by wspomnieć posługę zakładu w Laskach).

Zapowiedź konferencji krajowej „Samorządy RP dla Jana Pawła II – Jan Paweł II Honorowym Obywatelem polskich samorządów”. Program: referaty „Jan Paweł II Honorowym Obywatelem Miasta Jawor”, „Św. Jan Paweł II Patronem i Honorowym Obywatelem polskich samorządów”, „Jan Paweł II Honorowym Obywatelem Miast i Gmin woj. dolnośląskiego”; III Ogólnopolska Giełda Papaliów – targi eksponatów i pamiątek związanych z Janem Pawłem II; wykonanie zbiorowe „Barki” przez uczniów wszystkich szkół. (To nie jest żart, to jest Polska).

Święty polskiej lewicy, o którym nawet powstają sztuki teatralne, Sławomir S. okazał się współautorem tekstów, których był autorem3. Drugą współautorką okazała się być – jakie to lewicowe, postępowe, feministyczne, ach, och, święty Sławomirze ora pro nobis – jego partnerka, o której dotychczas ani słowem. W tym momencie megalomania łączy się z hipokryzją: to chyba właśnie gazeta Sławomira S. zajmowała się niewidzialną pracą kobiet, niewidzialnymi bohaterkami „Solidarności”, itp. itd. No i teraz klops: odrzucić dogmat o nieomylności Sławomira (a jak więcej nie wydrukują moich feministycznych manifestów?) czy zachować głębokie milczenie?

Nie ma Bożego Narodzenia, jest gwiazdka. Ma nie być Bożego Narodzenia, mają być zakupy i czerwony Mikołaj, którego renifery piją coca-colę. Nie doszukujcie się tu antyreligijnych wątków, to po prostu wychowanie do konsumpcji. (Ale swoją drogą tuż obok jest przepiękny wiersz Czechowicza a za wiersz Czechowicza wiele wybaczyć mogę, nawet władzy).

 

_____

1 O naturze władzy pisałem tutaj.
2 O postawie biskupa Hosera, nieco emocjonalnie, pisałem tutaj.
3 O czci, jaką środowiska lewicowe oddają Sławomirowi Sierakowskiemu, z ironią, pisałem tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s