Yaffa Eliach, Chasydzkie opowieści z czasów Holokaustu, Nomos 2013

 

To jest właśnie moment, w którym Bóg się ukrywa. Jak pisał Luter, ukrywa się, ukazując pod swoim przeciwieństwem. Te chasydzkie opowieści to opowieści tych, którym udało się przetrwać spośród sześciu milionów. Dlaczego właśnie im? Czy kilka osób w tym bezimiennym tłumie stanowić może jakikolwiek dowód na dobroć Boga? Może tylko na Jego ironię?1

Niemniej ta książka w wielu miejscach tchnie (wzruszającym) optymizmem, pokazując cuda dziejące się w ludzkim życiu, w sytuacji bez wyjścia. Cuda wynikające z wiary i cuda wynikające z miłości. W tak ekstremalnych warunkach znajdują się ludzie, którzy rzucają dla innych na szalę własne życie. (Ale znów wraca pytanie: ile było takich historii ze szczęśliwym zakończeniem?)

Ta książka ma nawet morał. Dwa morały. Jeden, bardzo mi się spodobał, kończący jedną z opowieści: zawsze należy mówić „Dzień dobry!”. Drugi, ogólny, że nie wolno się poddawać, inaczej cudu nie będzie. (Pomyślałem, że tych opowieści pewnie nawet, gdzieś w Stanach, używają na szkoleniach biznesowych, bo takie mają pozytywne przesłanie).

 

______

1 O tym, w kontekście książki Pawła Śpiewaka, pisałem tutaj.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s