Bardzo ważne, żeby w porę komuś się zwierzyć, opowiedzieć, gdzie żyłeś, o czym myślałeś, co się w twoim życiu działo, kogo straciłeś, kogo poznałeś. Jeśli to ci się nie uda, wszystko pójdzie na marne.
Dziennik. Pamięć zimy
Jak opowiedzieć Dziecku o zimie bez tych obrazków? Jak opowiedzieć sobie?
Miljenko Jergović, Wilimowski, Książkowe Klimaty 2016
Dawid patrzył na świat przemykający obok mercedesa. Zdawało mu się, że stoją, a z lewej i prawej strony rozgrywa się film z tysiącami postaci, które pojawiają się i zaraz znikają.
Monika Kompanikova, Piąta łódź, Książkowe Klimaty 2016
Do fabuły ten obraz nie pasuje, pokój na nim wygląda na zanadto szczęśliwy, dziewczynka ma czyste ubranie i pewno za chwilę usiądzie do śniadania. Całkiem inaczej niż Jarka z „Piątej łodzi”.
Egzamin
trochę Kafka, trochę Ibsen
Pandelis Prevelakis, Kronika pewnego miasta, Greckie Klimaty 2013
W ogóle opowieści o nieistniejących miastach to zupełnie odrębny gatunek literacki.
Kostas Hatziantoniou, Agrigento, Książkowe Klimaty 2014
Gdyby to była książka o Abruzji, Lombardii albo Sardynii, rzuciłbym ją po dwóch rozdziałach.
Jedyny tekst polityczny jaki skończyłem od początku roku
Choroba na wielkość jest zakaźna, ma słabe rokowania i praktycznie nie ma lekarstw.
Dziennik. Kolejne opowiastki
Dlaczego w książkach jest zawsze pełnia albo sierp?
Paterson
Niespodzianką jest jednak to, że z głównym bohaterem, wbrew pozorom, się nie utożsamiłem.
Dziennik. Opowiastki z końca stycznia
W jaki sposób mam ćwiczyć łapczywość, skoro dzień traktuję jako ucieczkę od nocy?
Jerzy Pilch, Indyk beltsville. Opowiadania zebrane, Wyd. Literackie 2016
On perfekcyjnie to opisał, bo miał co opisywać.
Dziennik-sennik (14)
Całe szczęście niedaleko było już kojące gonitwę myśli Morze Śródziemne.
Dziennik. Esse
pochopne spojrzenia przedwcześnie rozbudzonych konfirmantek
Dziennik. Życie owadów
Są tak stare, że nie mają jeszcze skrzydeł – mówię, rozgniatając palcami nieostrożnego rybika.
Dziennik. Smutek i radość sushi
Najsmutniejsze miejsce w mieście pisałem, czemu nie grają tam „Ostatniej niedzieli”?
Dziennik. Czterdziesty piąty
Ten obraz pokazuje przeciwieństwo zimowego wieczoru takiego jak dziś, za to pasuje do łapczywie.
Dziennik. O niebezpieczeństwie wypatrywania gili
Zobaczyłem siłą wyobraźni gile.
Dziennik. Łapczywość
Człowiek obraca się ku autobiograficznej przeszłości wtedy, gdy życie bieżące jest zamknięte i nieprzetwarzalne – przeciw temu łapczywość.
Dziennik nad dziennikami (9)
W Lublinie to nawet zimy są prawdziwsze.
Tadeusz Zieliński, Rzym i jego religja, Pomarański i spółka 1920
Czytanie jasnych słów w czasach, gdy panuje słów dewaluacja, jest czystą przyjemnością.
Dziennik. Opowiastki o rodzinie i przyjaciołach
Przyglądam się ludziom w padającym śniegu. Oni się odwracają i patrzą na mnie.
Dzienniki późniejsze. O szczęściu i nieszczęściu
Usiłowałem znaleźć w swoich zdjęciach jakiś widoczek jako ilustrację. Nie ma. Fotografowałem wyłącznie ludzi.
Dzienniki 1998-1999. Oddalanie
Przedtem nie wymyśliłby bezsennej Brabancji.
Junichiro Tanizaki, Pochwała cienia, Karakter 2016
Tymczasem piękno można dostrzec jedynie w półmroku.
Dzienniki 1997-1998. Coś, co można wydać
Tego człowieka, bohatera, już dobrze znam.
Herta Mueller, Moja ojczyzna była pestką jabłka, Czarne 2016
Byłam przekonana, że rośliny nie ruszają się tylko za dnia, że nocami, gdy wszyscy śpią, biegają tak jak zwierzęta.
Dziennik. Opowiastki z początku stycznia
Doszliśmy do takiego momentu, że najzdrowsze w naszym domu jest Dziecko.
Dzienniki 1996-1997. Syndrom lubelski
W końcu w sierpniu, udaje mu się przytulić do cudzego, ciepłego swetra.
Dzienniki 1995-1996. Metamorfozy
Impresja. Wschód słońca nad Wrotkowem, czyli inaczej widok z przystanku o 6.52.
Dzienniki 1994-1995. Łatwość zapominania
– Pisałeś dzienniki, żeby je upublicznić?
– Tak, to miała być wielka literatura a ja miałem być sławny.
Dziennik. Opowiastki o schyłku i początku
To, co będziemy robić w Sylwestra? – pytam (ibuprom). – Jak to co? Udawać, że się dobrze bawimy – A. (apap) naciąga kołdrę.
Dziennik. Środa, koniec grudnia
Wierzę, że zapis to jedynie zapis. Wierzę, że nie składa się on z wody, ale z rzędów zer i jedynek.
Izabela Cichońska, Karolina Popera, Kuba Snopek, Architektura VII dnia, Bęc Zmiana 2016
Autor bloga docenia kolekcjonowanie, toteż od miesięcy z sympatią obserwował pomysł kolekcjonowania powojennych kościołów w Polsce.
Dziennik. Dwie kobiety i pewien mężczyzna
Ilekroć jechaliśmy do Lu., doznawałem wyżynnych olśnień, ilekroć wracaliśmy, napotykała nas jakaś katastrofa: monstrualny korek, karmienie Dziecka w McDonaldzie na Zakręcie, wirujący na jezdni kot albo – jak dzisiaj – orkan.
Vaclav Havel, Obywatel kultury, Agora 2016
Oportunizm odbija się w lustrze Havlovego idealizmu.
Dziennik. 13 świątecznych opowiastek
Pozbawić autora bloga sieci przecież to nieludzkie, ale się zdarzyło. Przyszedł esemes, że pakiet się skończył, chociaż wydawał się nieskończony (więc jednak ma granice nieskończony c.b.d.u.)
Dziennik. Odyseja
Dzięki M. i J. pilnie studiuję mapy Śródziemnomorza, na których ktoś wykreślał żeglugę do Itaki.
Dziennik. Pogłębianie przygnębienia
Mój kolega twierdzi, że nie ma się czym martwić, bo króluje nam Chrystus.
Dziennik. Moment, rano
Cyt.
Dziecko podgląda sikorki.
Dziennik. Czwarta Adwentu
– Ja, ja się nie zgadzam – chciałem podnieść rękę, ale to nie była msza dla dzieci, tylko popołudniowe rekolekcje.
Dziennik. Wyznania oportunisty
Co ma zrobić oportunista, który kolaboruje z systemem, jednocześnie brzydząc się nim?
Dziennik. Pomysł na scenariusz
Wszystko było nie tak: Polska, pogoda, katar.
Dziennik. VHS
Mapa jest podstawowym narzędziem pamięci: ta ławka, ten przystanek, ten trawnik, to drzewo.
Podsumowanie 2016. Księgarnia
((c) Smutne historie spisane na kacu i tanim papierze)
Dziennik. O tym jak wniosłem kaszkę do sejmu
Robi się smutno od tej kaszki.
Dziennik. Aleppo
Będziemy mogli opowiadać, że staliśmy wtedy na prawym brzegu Wisły, która była Morzem, patrząc na miasto, które się wykrwawia.
Patti Smith, Pociąg linii M, Czarne 2016
Pragniemy tego, czego nie możemy mieć. Staramy się odzyskać jakiś moment, odgłos, doznanie zmysłowe.
Dziennik. O czytaniu pod przychodnią
Siódma. Czterech mężczyzn stoi pod przychodnią. O czym myślą?
Dziennik. Trzecia Adwentu
Być jak tangens i cotangens, to przecież już w nieskończoność osobno.
