Dziennik. Opowiastki z końca stycznia

Kubek

Po czwartej postanowiłem, że wstanę. W jaki sposób mam ćwiczyć łapczywość, skoro dzień traktuję jako ucieczkę od nocy?

Ćwiczenie: postanowiłem zatem, że będę rozkoszował się kawą w kamionkowym kubku, tym samym, co w owe lato, kiedy się narodził (25.01.2017).

Zachód słońca

Na Wilsonie zawsze było ciemno, a dzisiaj nie, a dzisiaj obejrzałem fragmenty zachodu słońca. Aż zrobiłem im zdjęcie i wysłałem na instagrama.

Umówmy się, nie wierzę w fotografię, więc instragrama traktuję mało poważnie (nie to, co Jo., która kolekcjonuje i umieszcza tam lisy). Za to wierzę w pisanie, stąd tutaj jestem śmiertelnie poważny. Głaski z instagrama nie dotykają mnie czule, choć jak się okazało zdjęcie podpisane jako „zachód słońca” mogłoby być moją przepustką do upragnionej sławy (26.01.2017).

Autobus

Wróciłem do sto osiemdziesiąt. Dziecko z antybiotykiem, którego nienawidzi (a jest to czysta nienawiść, nieskażona racjonalnymi przesłankami), zostało z A. w domu. Nie wstępuję więc do klubiku i zamiast tego wstaję późno i dobiegam do autobusu, który służy do myślenia i czytania. Jeździłem nim tyle lat, a po kilku miesiącach wydaje się nieznajomy. Szukam tych, co zawsze, ale może oni też spieszą się do jakichś klubików i nie jeżdżą już tą linią (27.01.2017).

Ciała niebieskie

Na podstawie rozmyślań w autobusie: łapczywość to jest jasność, karmi się dłuższym dniem, słońcem. Dlatego przynależy wiośnie i latu. Dlatego teraz: gdy na Placu Wilsona widać zachód słońca. Jesień i zima to jest ciemność, nierozróżnialność dni, zasklepione niebo, Księżyc.

Dziecko ciągle łaknie Księżyca (27.01.2017).

Ranking faworków 2017

Gnębi mnie niska praktyczność mojego bloga dla czytelników. Żadnych cudownych porad wychowawczych, żadnych zaleceń natury ogólnej. Nawet fragmenty o polityce o szumnych tytułach „Okrzyki pogromowe” (gdzie sprawnie łączę Ełk i Donalda Trumpa) oraz „Upadek człowieka rozumnego” (w którym rozprawiam się z post-prawdą) pozostają naszkicowane i nic więcej. Jakby blog zaczął żyć życiem wyłącznie osobistym.

Dokonaliśmy więc z A., nie bez przyjemności, testu konsumenckiego, którego wyniki zamieszczam w tym miejscu. Rzadki użyteczny fragment bloga.

Galeria Wypieków, 12 zł za 150 g; wady: zupełnie niekruche, raczej grube, za dużo ciasta, za dużo cukru pudru; zalety: brak.
Putka, 13 zł za 200 g; zalety: chrupiące, ciasto odpowiednie, nie zachwycają, ale smakują; wady: za dużo cukru pudru.
Camargo, 25 zł za 150(?) g; zalety: kruche, chrupiące, z pęcherzykami powietrza; wady: cena, nigdzie nieokreślona waga opakowania.
Landrynka, 9,8 zł za 150 g; zalety: kruche, chrupiące, z pęcherzykami powietrza, świetny stosunek jakości do ceny; wady: brak

(25-27.01.2017)

Majonez

To było tego dnia, kiedy wydarzyło się tak wiele nieszczęść, które całe szczęście, były nieszczęściami jedynie wyobrażonymi a my nic o nich nie wiedzieliśmy w ten słoneczno-smogaśny ranek. Uruchomiłem ruchome schody a potem poszedłem do marksa i spencera, bo przypomniałem sobie, że niedługo go zamkną i ogarnął mnie taki żal, że już nie kupię tych wszystkich sosów, tandoori i herbat w tekturowych pudełkach, i że pozostaną nam już tylko dania gotowe z lidla, bo wraz z Dzieckiem nastąpiła epoka dań gotowych, sałatek już pokrojonych, buraków ugotowanych i sosem pieczeniowym oblanych policzków wołowych. I z tego żalu, że zamkną, do koszyka wrzuciłem na chybił-trafił majonez z pesto, choć nie jadamy majonezu.

Ale od tej pory majonez był już na obiad, na kolację i na śniadanie (28.01.2017).

Ksiądz

Kto jest szczęśliwy? – ksiądz, ten co dzieci nie lubi, spytał dzieci. Las rąk. – No a co to znaczy być szczęśliwym? – teraz postanowił podchwytliwie. – Być szczęśliwym to być blisko Boga – odpowiedziała dziewczynka. – Odpowiedziałaś jak wzorowa uczennica na katechezie – niezbyt szczęśliwym głosem podsumował ksiądz, któremu właśnie rozwalono całą fabułę kazania (29.01.2017).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s