Dziennik. Wyznania oportunisty

 

W życiu oportunistów takie dni są najtrudniejsze. Jarosław miał swoją metodę: w takich momentach uciekał na Południe. Pierwszy raz wykorzystał ten manewr w trzydziestym siódmym, kiedy oczekiwano od niego, że będzie przewodził uroczystościom pogrzebowym Szymanowskiego. Nie pojawił się. Później, w latach demokracji ludowej, powtarzał swoje wyjazdy, ilekroć działo się coś, co mogło podważyć jego zaufanie do systemu (tudzież zaufanie systemu do niego). Kłopot w tym, że Jarosław wierzył. Jego rozpacz po śmierci Stalina albo jego zachwyt nad Gierkiem nie były grą, tak przynajmniej można wyczytać w jego dziennikach. Co ma zrobić oportunista, który kolaboruje z systemem, jednocześnie brzydząc się nim?

Przeczekać? Nic nowego pod słońcem. Prawa historii są powtarzalne, ohyda propagandy czy telewizyjne przemówienia, ba nawet używane określenia, również, niezależnie od czasu i miejsca. Zanim uwierzycie w spiskowe teorie, w warchołów i wichrzycieli, poczytajcie trochę:

Opublikowali Białą Księgę, która przedstawiała uzasadnienie przewrotu. (…) Zawierała opis tzw. Planu Z, czyli mającego się odbyć w połowie września autoprzewrotu (…). Dowody zostały sfabrykowane, a Plan Z posłużył do uzasadniania masowych aresztowań oraz stosowania tortur w celu „odnalezienia” nowych dowodów i uczestników spisku (M. Komosa, Sprawa Pinocheta, s. 41).

(17.12.2016)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s