Dziennik. Czterdziesty piąty

Edward_Hopper_Summer_Interior_400x400

(Edward Hopper, Letnie wnętrze, 1909, Whitney Museum of American Art, Nowy Jork, źródło: wikimedia.org. Ten obraz pokazuje przeciwieństwo zimowego wieczoru takiego jak dziś, za to pasuje do łapczywie).

Z zapamiętywaniem pamiętnych dat nie jest łatwo, bo w życiu prywatnym łatwo umykają. Na przykład „Ziemia Lubelska”, numer z 11 listopada 1918 r., na pierwszej stronie krzyczy, że „Niewolnicę Maharadży” grają w teatrze Corso. Jarosław tamten listopad spędza pod Płockiem i przypadkiem dowiaduje się, że historia toczy się już inaczej. Nie mogę więc tak przegapić inauguracji 45. prezydenta (przewidując, że ten dzień to dopiero początek nieszczęść).

Dzień wcześniej zapisałem na Dworcu Gdańskim: z dnia na dzień nadal jestem naiwny, jedynie tę naiwność ex post dostrzegam.

Dzień wcześniej przyszedł pocztą Kierkegaard, ten sam, którego – jak się okazało po sklejeniu dziennika (krótka pamięć!) – pożyczyłem J. na wieczne nieoddanie.

Tego dnia opowieści z dzienników wróciły imionami na facebooku jako smutna historia o wieńcu.

Tego dnia przeszedłem przez Ogród Saski, omijając przezornie Plac Piłsudskiego, po raz kolejny nie dojrzawszy gili.

Tego dnia 45. prezydent mówił o amerykańskiej rzezi a część polskich komentatorów dławiła się ze szczęścia.

Tego dnia piliśmy z S. wieczorem Dubicz Harslevelu, rocznik 2008 (początki Obamy) a jest to pierwsze zdanie do przyszłej powieści, sagi rodzinnej, co to się zaczęła jeszcze przed wojną.

(20.01.2017)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s