Podsumowanie 2016. Księgarnia

((c) Smutne historie spisane na kacu i tanim papierze. Źródło: https://web.facebook.com/Smutne-historie-spisane-na-kacu-i-tanim-papierze)

(Książki najlepsze zapisano wytłuszczonym drukiem).

Przejrzałem listę tegorocznych lektur. Nie wygląda imponująco. Znalazłem ten obrazek, bo rzeczywiście ów rok to rok, w którym stałem się obserwatorem cudzych notatek w sieci. Czytam Szczerka, Dehnela, Szychowiak, Najdera. Szczególnie ten ostatni jest dla mnie ważny, bo coraz częściej kieruje się jego literackimi wyborami, a co więcej po przeczytaniu przyznaję mu rację.

To nie był dobry rok dla literatury faktu. Może dlatego, że słowem roku została „post-prawda”, coś, o co po cichu podejrzewano niektórych, w tym tych uznanych, reporterów. Napisała o niej ostry tekst Ludwika Włodek (tutaj). Mniej więcej w tym samym czasie wyszło na jaw, że tekst Witolda Szabłowskiego w książce „Mur” (tutaj) był bezczelnym plagiatem (tutaj). Szabłowski, akurat honorowany za reportaż o Wołyniu, zamiast ze skruchą wyznać mea culpa, zaczął opowiadać o swoim prześladowaniu w obronie wolności słowa. Na domiar złego, rok zakończył się zwolnieniami w „Wyborczej”, które objęły też Jarosław Mikołajewskiego, autora „Wielkiego przypływu” (tutaj), wstrząsającej relacji z Lampedusy. Widać dziennik postanowił podążać szlakiem wyznaczonym przez brukowce, które tak bardzo ceni Pan Prezydent.

W takich warunkach przyszło mi czytać. Skończyłem Prousta (tutaj) a kończyłem go z silnym postanowieniem powrotu i przeczytania raz jeszcze; chciałem sprawdzić czy dzienniki Dąbrowskiej potrafią zmienić życie (tutaj) i jak się okazało – nie potrafią; Sporo znowu czytałem Iwaszkiewicza i o Iwaszkiewiczu (tutaj), którego obrałem w tym roku za patrona swego oportunizmu.

Ale są tak naprawdę dwa tematy, które mnie interesują. To spośród nich wybieram najlepsze książki mijającego roku. Po pierwsze – ojcostwo; świadomie piszę ojcostwo, a nie rodzicielstwo, bo jestem głęboko przekonany, obserwując siebie i A., że doświadczenie matki i doświadczenie ojca to dwa całkowicie różne i nawet rzadko zazębiające się doświadczenia. Więc najpierw „Siedem dobrych lat” Etgara Kereta (tutaj), a potem dwa pierwsze tomy tetralogii Karla Ove Knausgarda: „Jesień” (tutaj) i „Zima” (tutaj). Nie mam pojęcia, czy bez Dziecka, te trzy książki zrobiłyby na mnie tak kolosalne wrażenie, ale jestem na takim etapie, że na filmach familijnych o rodzicach i dzieciach, też pewno bym chlipał. Wbrew pozorom powieść Michaela Ajvaza „Podróż na Południe” (tutaj) również czytałem w kontekście ojcostwa, w momencie zmęczenia jednostajnością dni, kiedy zaczynasz odczuwać, że otacza cię pustka i że to właśnie jest twoje życie (a może „Podróż na Południe” to już kolejny temat?)

Drugi dotyczy bowiem przeczuć, tego, co krąży nad nami od pewnego czasu: tłumów uchodźców, rządów szaleńców, siania nienawiści. Artur Domosławski w „Wykluczonych” (tutaj) próbuje objaśniać współczesność i wcale nie jest to tom optymistyczny. Z kolei „Depesze” Michaela Herra (tutaj) przypominają, że wojna to nie jest wyimaginowany przez polityków heroizm, ale stworzone przez nas samych piekło. Pozostają książki, skoro media, przynajmniej publiczne, zajęły się podżeganiem. Skoro „Dżuma” była metaforą zła, to może w ten sam sposób – na przekór autorowi – należy przeczytać reportaż Jerzego Ambroziewicza z zapowietrzonego Wrocławia. „Zaraza” (tutaj) jest jednym z tomów serii wznowień klasyki polskiego reportażu wydawanej przez Dowody na Istnienie.

Co roku czynię postanowienie, że wrócę do książek poważnych. Będę czytał filozofów i teologów, odkrywał nieznane kontynenty umysłu, nadrabiał braki w klasyce, ale kończy się to tak samo. W czasach Dziecka czytanie stało się jedyną dostępną rozrywką (spójrzcie na liczbę filmów w nagłówku!), a zatem nie może być mowy o studiowaniu każdego słowa. Wsiadasz do metra, wyciągasz książkę i cieszysz się, że możesz na chwilę w niej się ukryć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s