Dziennik. Pogłębianie przygnębienia

1.

Zdecydowanie za blisko znalazły się te dwa cytaty, zapisane w różnym czasie, ale w tym samym mieście przez autora bloga:

Wsiadają dwaj, ale oddzielnie, broda, luźne spodnie, smutni. Smutek tych, co nie kochają życia. Oczy, oczy mają takie same, błędne. Jakby nie jechali autobusem z Moabitu do Gesundbrunnen, ale na świętą wojnę. Pewnie jadą.

i

Rozgarniamy więc ślady po wczorajszym łubudu i siuuu, przedwczorajszym śniegu, i jedziemy na Plac Poczdamski, gdzie podają śledzie, i pączki, i parę innych specjałów, no i ajerkoniak. Do grzanego ajerkoniaku oni tu dodają bitej śmietany, ale bitte, to jest już przesada.

Nieoczekiwanie (jeszcze wciąż nieoczekiwanie, ale zaskoczenie staje się coraz mniejsze) w nasze harmonijne, nudne życie wdziera się świat taki, jaki w swej większej części jest, przed jakim zamykamy oczy. Nieszczęście jest – w ogólnym rachunku – przecież częstsze niż szczęście.

2.

Znowu moje przeczucia, te z sejmu, kiedy poseł M. rozprawiał się przy pustej sali z opozycją, która nie szanuje a szanować powinna, bo tylko jedna jest prawda (tutaj). W królestwie Chrystusa oficjalną prawdą jest kłamstwo. Głęboka noc: a. nadciąga (nie wymawiam tego słowa, wierząc, że nieprzyzywany zatrzyma się, ominie). Głęboka noc: obrócić samych siebie w perzynę, zmarnować dar.

W głębokiej nocy, uwaga, uwaga, nadaje – choć opozycja potajemnie zakłóca sygnał (ech, te opowiastki używane przez wszystkich, poczynając od watażków z Rogu Afryki) – miejscowe Radio Tysiąca Wzgórz (tutaj):

Socjalistyczni bandyci wraz z niektórymi „okrągłostołowymi” kolegami chcą zawłaszczyć Polskę. (…) Dlatego, tak jak w roku 80., musimy wspólnie zatrzymać marsz skorumpowanych polityków i czerwonej hołoty po władzę (…).

Narracja opozycji, która sama nazywa siebie opozycją totalną, ma na celu wzbudzenie totalnego chaosu w kraju. Metoda ta obliczona jest na wywołanie konfrontacji społecznej, paraliż państwa, a w konsekwencji na przejęcie władzy (…).

Zapewnimy opozycji prawo do demonstracji, ale nie pozwolimy na warcholstwo, na nocną zmianę władz. Nie damy się wpisać w scenariusze opozycji i tych, którzy stoją za jej plecami. Nie zawahamy się, jeśli oni doprowadzą do destabilizacji państwa (…).

(Porównajcie to proszę z komunikatami chilijskiej junty: tutaj)

3.

Mój kolega twierdzi, że nie ma się czym martwić, bo króluje nam Chrystus. Na serio tak twierdzi, a ja początkowo czułem misję, aby wyprowadzać go z tej pewności, ale potem poddałem się. Po co przygnębiać innych.

Nie powiem mu za to, że tym razem krew św. Januarego nie popłynęła. Gotów zresztą uznać, że to problem wyłącznie neapolitańczyków.

(20.12.2016)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s