Usiłowałem znaleźć w swoich zdjęciach jakiś widoczek jako ilustrację. Nie ma. Fotografowałem wyłącznie ludzi.
Dzienniki 1998-1999. Oddalanie
Przedtem nie wymyśliłby bezsennej Brabancji.
Junichiro Tanizaki, Pochwała cienia, Karakter 2016
Tymczasem piękno można dostrzec jedynie w półmroku.
Dzienniki 1997-1998. Coś, co można wydać
Tego człowieka, bohatera, już dobrze znam.
Herta Mueller, Moja ojczyzna była pestką jabłka, Czarne 2016
Byłam przekonana, że rośliny nie ruszają się tylko za dnia, że nocami, gdy wszyscy śpią, biegają tak jak zwierzęta.
Dziennik. Opowiastki z początku stycznia
Doszliśmy do takiego momentu, że najzdrowsze w naszym domu jest Dziecko.
Dzienniki 1996-1997. Syndrom lubelski
W końcu w sierpniu, udaje mu się przytulić do cudzego, ciepłego swetra.
Dzienniki 1995-1996. Metamorfozy
Impresja. Wschód słońca nad Wrotkowem, czyli inaczej widok z przystanku o 6.52.
Dzienniki 1994-1995. Łatwość zapominania
– Pisałeś dzienniki, żeby je upublicznić?
– Tak, to miała być wielka literatura a ja miałem być sławny.
Dziennik. Opowiastki o schyłku i początku
To, co będziemy robić w Sylwestra? – pytam (ibuprom). – Jak to co? Udawać, że się dobrze bawimy – A. (apap) naciąga kołdrę.
Dziennik. Środa, koniec grudnia
Wierzę, że zapis to jedynie zapis. Wierzę, że nie składa się on z wody, ale z rzędów zer i jedynek.
Izabela Cichońska, Karolina Popera, Kuba Snopek, Architektura VII dnia, Bęc Zmiana 2016
Autor bloga docenia kolekcjonowanie, toteż od miesięcy z sympatią obserwował pomysł kolekcjonowania powojennych kościołów w Polsce.
Dziennik. Dwie kobiety i pewien mężczyzna
Ilekroć jechaliśmy do Lu., doznawałem wyżynnych olśnień, ilekroć wracaliśmy, napotykała nas jakaś katastrofa: monstrualny korek, karmienie Dziecka w McDonaldzie na Zakręcie, wirujący na jezdni kot albo – jak dzisiaj – orkan.
Vaclav Havel, Obywatel kultury, Agora 2016
Oportunizm odbija się w lustrze Havlovego idealizmu.
Dziennik. 13 świątecznych opowiastek
Pozbawić autora bloga sieci przecież to nieludzkie, ale się zdarzyło. Przyszedł esemes, że pakiet się skończył, chociaż wydawał się nieskończony (więc jednak ma granice nieskończony c.b.d.u.)
Dziennik. Odyseja
Dzięki M. i J. pilnie studiuję mapy Śródziemnomorza, na których ktoś wykreślał żeglugę do Itaki.
Dziennik. Pogłębianie przygnębienia
Mój kolega twierdzi, że nie ma się czym martwić, bo króluje nam Chrystus.
Dziennik. Moment, rano
Cyt.
Dziecko podgląda sikorki.
Dziennik. Czwarta Adwentu
– Ja, ja się nie zgadzam – chciałem podnieść rękę, ale to nie była msza dla dzieci, tylko popołudniowe rekolekcje.
Dziennik. Wyznania oportunisty
Co ma zrobić oportunista, który kolaboruje z systemem, jednocześnie brzydząc się nim?
Dziennik. Pomysł na scenariusz
Wszystko było nie tak: Polska, pogoda, katar.
Dziennik. VHS
Mapa jest podstawowym narzędziem pamięci: ta ławka, ten przystanek, ten trawnik, to drzewo.
Podsumowanie 2016. Księgarnia
((c) Smutne historie spisane na kacu i tanim papierze)
Dziennik. O tym jak wniosłem kaszkę do sejmu
Robi się smutno od tej kaszki.
Dziennik. Aleppo
Będziemy mogli opowiadać, że staliśmy wtedy na prawym brzegu Wisły, która była Morzem, patrząc na miasto, które się wykrwawia.
Patti Smith, Pociąg linii M, Czarne 2016
Pragniemy tego, czego nie możemy mieć. Staramy się odzyskać jakiś moment, odgłos, doznanie zmysłowe.
Dziennik. O czytaniu pod przychodnią
Siódma. Czterech mężczyzn stoi pod przychodnią. O czym myślą?
Dziennik. Trzecia Adwentu
Być jak tangens i cotangens, to przecież już w nieskończoność osobno.
Dziennik. Gwiazdy
Od kiedy pokazaliśmy Dziecku, że można je gasić i od nowa zapalać, chce, żeby wciąż świeciły.
Sławoj Składkowski, Strzępy meldunków, Oficyna Poetów i Malarzy 1965
Zastanawiałem się czy Składkowski bardziej był Misiewiczem czy Piotrowiczem. Człowiek bez właściwości, przydupas doskonały, wielokrotny minister, premier Najjaśniejszej.
Dziennik. O czytaniu na Placu Wilsona
Ku..a, na pasach książkę czyta
Michael Herr, Depesze, Karakter 2016
Coś niesamowitego, te małe śmigłowce to była najpiękniejsza rzecz, jaka latała po Wietnamie (…), wisiały sobie nad bunkrami jak osy nad gniazdem. Seks normalnie.
Dziennik. Autor bloga obserwuje upadek ZSRR
Łapaliśmy jakąś polską rozgłośnię, może Wolną Europę, chyba jeszcze była, w której powiedzieli za to o spotkaniu w puszczy i rozwiązaniu Związku Radzieckiego.
Dziennik. Droga do przedszkola
Nie ma już takich zim. Zlodowacenie sięga krawężnika i wózek tyr tyr tyr.
Dziennik. Mikołaje
Jak byłem mały Mikołaj wciąż jeszcze był biskupem
Dziennik. Wolne
w pół dnia skondensowane półtora roku
Dziennik. Druga Adwentu
Na ziemskich niwach próżno szukać rosy.
Dziennik. Mit Syzyfa
zastanówcie się – w sobotni poranek – nad zmywaniem
Ks. Wacław Hryniewicz, Nadzieja woła głośniej niż lęk, Charaktery 2016
czy po dwudziestowiecznym doświadczeniu piekła na ziemi, można jeszcze malować Boga, tak jak czynił to Hans Memling
Dziennik. I na niby
sny sikor w obfitości ziarna
Dziennik. Odcienie szarości
(Don McCullin, Stado prowadzone do rzeźni, ranek na Caledonian Road, Londyn, 1965)
Dziennik. Pierwsza Adwentu
Szkoda, że śpi, bo zobaczyłoby pierwszy naprawdę śnieg
Dziennik. Najbardziej romantyczny wpis na blogu
Do ikei ciągnął się korowód
Paweł Huelle, Ulica Świętego Ducha i inne historie, Znak 2016
Początek lat dziewięćdziesiątych. Świat jest o niebo prostszy. Czyta się wówczas Poppera i wierzy, choć powątpiewając, że Jelcyn doprowadzi Rosję do demokracji.
Dziennik w podróży służbowej (3)
Soczysta jest pierś przepiórki spożywana pod witrażem.
Karl Ove Knausgard, Zima, Wydawnictwo Literackie 2016
Robert Frank, Bez tytułu (Dzieci z zimnymi ogniami w Provincetown, Massachusetts), ok. 1958
Dziennik. Drobne kłamstwa codzienności
Na pozór całkiem szczęśliwy jest ten człowiek
Krzysztof Varga, Langosz w jurcie, Czarne 2016
czy wstawić ją w biblioteczce do działu reportażu czy koło Lucyny Ćwierczakiewiczowej?
Dziennik. Balsam
A potem przychodzą słowa Franciszka jak balsam.
Dziennik. Pierwsze strony
„Będziesz wiedzieć, że życie tak nie wygląda, że dni pełne słońca i śmiechu nie są regułą, chociaż również się przytrafiają.”
