Oburzenie

Patrzyłem na nich, podły kapitalista, wyglądając z okien piekarni na Nowym Świecie, otyły urzędas.

Autora bloga antykwaryczne

Potem napisałem list, ten, że zawsze. Zapisałem go w innym alfabecie i tam znowu coś o sercu, itede itepe.

Autora bloga awaria

Czy komunikat „Pociąg stojący w kierunku Kabat odjedzie w kierunku Młocin” nie jest metaforą polskości?

Podróż na południe. Ostatnie

O dwudziestej trzydzieści serpentynami z barierką chroniącą od dna Adriatyku, autor bloga powoli odkrywał dlaczego ostatnim słowem Polaków jest „O! ku…!”

Pięć

już dwadzieścia centymetrów Ameryka uciekła od Europy.

kawiarnia my’o’my

Dobrze było nam rozmawiać, choć czaił się
jeździec apokalipsy: cień ćmy w abażurze.

Święta Anna, piątek rano

Znów tak pójść, zostawić miasto. Patrzeć na ulice zupełnie inaczej. Oddychać: zapach świtu, zapach południa, zapach nocy. Myślałem, że jeszcze spotkam. Ale oni odeszli.

Autora bloga proza w Wa.

Podchodzi Andżela. Andżela wygląda jak Pippi Langstrump i zadziera głowę. Czuję jej wzrok na mojej okładce. Co pan robi? Czy w dzisiejszych czasach nieznajomi mogą rozmawiać z dziećmi na ulicach? Czytam. Zdecydowałem się.

Niemorze

Chciałem pojechać nad morze,
obejrzeć horyzont, który w rzeczywistości nie jest horyzontem,
tylko mierzeją.