Dziennik ze strychu (odc. 6)

(Zawsze dotąd zapamiętywałem widoki. Teraz mogę jedynie szumy.)

Ijo-ijo na sygnale pan prezydent na mieście. Dzyn-dzyn święty Oblubieniec, dzyń-dzyń-dzyń dołączają się wizytki truchtem. Tap-tap do-roż-ka-ko-py-tem a tu wruuum sto osiemdziesiąt.

(Poza tym znowu słyszę głosy.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s