Odejścia. Przedostatni

Nie zaświeci się dla mnie coca-cola o piętnastej trzydzieści osiem a za biurkiem darmo będę szukać H. opanowanej.

Odejścia. Odbiorcza

Kiedy wysłał listy poczuł nagle elektroniczne głaski. O to chodzi w wysyłaniu listów, żeby ktoś napisał, że będzie cię brak.

Fragmenty

Kobieta na nadgarstku wypisany ma Pawłowy hymn o miłości. Dobrze się składa, że jest cierpliwa, bo ja akurat na wesele jadę.

Efemerydy

Kiedyś chciałem zostać astronomem. Leciała kometa. Strasznie jej wypatrywałem. Jak wśród gwiazd, znaleźć tę z ogonem?

Lęki

Kiedyś tu przyjedziesz, nie wiesz tylko, czy centralna będzie centralną. Wśród obcych ludzi w obcym mieście, wybierzesz swoją ulubioną linię autobusową, żeby w niej zasypiać, kiedy rano.

Majaki

Załóż zieloną sukienkę
będzie redyk obłoków

Po

I jest poranek, kiedy się wyjeżdża.
Całe święta już w reklamówkach.

Korytarz

Do analizy dostałem wiersz „Akrobata” Szymborskiej. Nic nie wiem, ale mówię też o Sienkiewiczu („Sachem”?). Ci pilni z ósmych klas będą laureatami, ja pozostanę na razie tylko finalistą.

Fragmenty. Rano kolejne

Byłby może kimś innym na innym archipelagu. Szczęśliwy z teczką ruszałby rano do pracy. Inaczej pisałby, śmiał się z innych żartów. Wszechświaty równoległe nie dla niego. Się jest tu.

Fragmenty. Popołudnie

To, że można wygrzebywać kurki spod szpinaku, będąc w pełni usatysfakcjonowanym towarzystwem, przekonywało go do zmian. I nawet nieważne, że Polska jest najważniejsza przy sąsiednim stoliku.

Fragmenty. Rano

Na rogu Nowego Światu dostał masło. Wręczano mu już różne artefakty (zaproszenia na pomiar tkanki, na maturę w jeden rok, jogurty zero procent), ale masła nigdy. Czy masło to dobra wróżba?

Podróż do Włoch. Wstęp

Boję się, że wszystkiego nie zapamiętam, że mi się obrazy pomieszają i zapomną, że podróż rozmaże się i zniknie. Z lękiem nawet fotografuję. Kadry nie trzymają się mnie tym razem. Wszystko takie niepewne.

Myjnia

Na ławce czekający mężczyźni
chrząkają znacząco. Porównują swoje
samochody całe w pianie