Wilgoć w sto siedemdziesiąt pięć. Nie wiem, czy
już Ordynacka czy wciąż Ordynarna.
Tag: ja
Kino, ale wpis nie o nim
Choć „Chico i Rita” jest cukierkowy i z happy endem, autor bloga zapadł na ciężką melancholię.
Strzeszczenie ostatnich wydarzeń z życia autora bloga
Na razie czuje się autor bloga jak w sanatorium, ale wciąż nie odróżnia, który pacjent chrapie, z którym na dansing a któremu opowiadać o żonie i kinie.
Piątek, początek lipca
Siadał nad klawiaturą i wymyślał nowy rozdział. Życia.
Odejścia. Banalnie
W try miga codzienność zmienia się w przeszłość
Odejścia. Odejścia
Powtarzam to samo, co w grudniu ubiegłego roku
Odejścia. Przedostatni
Nie zaświeci się dla mnie coca-cola o piętnastej trzydzieści osiem a za biurkiem darmo będę szukać H. opanowanej.
Odejścia. Na podstawie Victora Turnera
Między jeszcze a już
między resortami
liminalny
Wtorek, koniec czerwca
Jest gorąco a jedna wbija pierś w mój łokieć
Odejścia. Odbiorcza
Kiedy wysłał listy poczuł nagle elektroniczne głaski. O to chodzi w wysyłaniu listów, żeby ktoś napisał, że będzie cię brak.
Odejścia. Archiwum
Pod warstwą sierpni i wrześni pierwsze maile jak pierwsza miłość.
Odejścia. Tło
Opiekuje się mną święta Justyna od Odejść
Odejścia
Jednak ludzie są cenniejsi od wróbli.
Fragmenty
Kobieta na nadgarstku wypisany ma Pawłowy hymn o miłości. Dobrze się składa, że jest cierpliwa, bo ja akurat na wesele jadę.
Efemerydy
Kiedyś chciałem zostać astronomem. Leciała kometa. Strasznie jej wypatrywałem. Jak wśród gwiazd, znaleźć tę z ogonem?
To nie jest tydzień dla piszących blogi
Któregoś wieczoru usiadł w któryś sposób.
Aurora bloga
tego lata skradam się
pod pałac zimowy
Autora bloga spleen w połowie czerwca
potem patrzę w notatki: nie to, nie to, nie ma
Autor bloga i małe zwierzątka biurowe
Smutnomi przylazło do pokoju, kiedy akurat sam na sam
Fragmenty. Podróżne
Przed północą pan Sikh zwymiotował i już po namiastce światowego pokoju.
Fragmenty. Fantazje
Dlaczego Czesław Miłosz jest pociągiem tanich linii kolejowych?
Nie mogę uniknąć wieloznaczności, gdy mam zadecydować
Przed odjazdem zawsze dokładnie
pakuję sny do pudełek z napisem ‚potęga’.
Menu
Ciocia z Gliwic jechała trzynaście godzin, by zdążyć na rosół.
Ostatnia wizyta w kawiarni
Czekaliśmy na archanioła popijając espresso
Autor bloga w rozgrzanym blaszanym autobusie
Soczysta ta wiosna, tak łakomie
pragnąłby jej Dionizos Strauss-Kahn.
Julia
Julia Hartwig przechodzi przez jezdnię
warkocz ma zupełnie jak mojej prababci.
Tomy
Na setne urodziny życzę sobie wydania wpisów na blogu wszystkich, zebranych, tak jak ma Miłosz wiersze
Lęki
Kiedyś tu przyjedziesz, nie wiesz tylko, czy centralna będzie centralną. Wśród obcych ludzi w obcym mieście, wybierzesz swoją ulubioną linię autobusową, żeby w niej zasypiać, kiedy rano.
Majaki
Załóż zieloną sukienkę
będzie redyk obłoków
Canis familiaris
Może pojutrze przyjdą książki, fryzjerka powie coś miłego?
Urzędnik nad urwiskiem
Ot, siedzę – klawiaturowy skrót. Może padać śnieg albo meteory a ja w szyje dźwigów zapatrzony.
Czwartek, początek maja
Meeeeeeeeeeeeeeeee!
Czwartek, koniec kwietnia
Ja nie siadam, nie czytam, nie piszę. Jadę sobie. Na końcowy.
Przed
Zresztą zamiast czytać o Bogu, dzisiaj czyta się o mgle z helu
Po
I jest poranek, kiedy się wyjeżdża.
Całe święta już w reklamówkach.
Korytarz
Do analizy dostałem wiersz „Akrobata” Szymborskiej. Nic nie wiem, ale mówię też o Sienkiewiczu („Sachem”?). Ci pilni z ósmych klas będą laureatami, ja pozostanę na razie tylko finalistą.
Fragmenty. Rano kolejne
Byłby może kimś innym na innym archipelagu. Szczęśliwy z teczką ruszałby rano do pracy. Inaczej pisałby, śmiał się z innych żartów. Wszechświaty równoległe nie dla niego. Się jest tu.
Fragmenty. Popołudnie
To, że można wygrzebywać kurki spod szpinaku, będąc w pełni usatysfakcjonowanym towarzystwem, przekonywało go do zmian. I nawet nieważne, że Polska jest najważniejsza przy sąsiednim stoliku.
Fragmenty. Rano
Na rogu Nowego Światu dostał masło. Wręczano mu już różne artefakty (zaproszenia na pomiar tkanki, na maturę w jeden rok, jogurty zero procent), ale masła nigdy. Czy masło to dobra wróżba?
Podróż do Włoch. Opóźnienie
Pani w recepcji nie wie, kiedy po nas przyjadą. Wyglądamy autobusu przestępując z nogi na nogę. My Polacy z ziemi włoskiej na pokład.
Podróż do Włoch. Forli
My, jedyni cudzoziemcy, podziwiamy twarze aniołów.
Podróż do Włoch. Florencja
Pierwsze przerażające wrażenia z miasta (widzianego od dworca do hotelu): Florencja leży w Stanach Zjednoczonych. Jedz, módl się i kochaj.
Podróż do Włoch. Siena
Do Sieny wybraliśmy się w czwartek przez pomyłkę (rozkład uwzględniał przesiadki, a my nie).
Podróż do Włoch. Vademecum turysty
Turysta ustawia się w
kolejce. Kolejka wiedzie turystę pod rentgen, czy aby turysta nie
przemyca wody.
Podróż do Włoch. Bolonia
Bolonia nie budzi zachwytu. Jakiś złośliwy demiurg średniowieczne miasto oplótł trakcjami i wpuścił samochody. Męczy. Nawet cień pozostał tylko wymurowany.
Podróż do Włoch. Wstęp
Boję się, że wszystkiego nie zapamiętam, że mi się obrazy pomieszają i zapomną, że podróż rozmaże się i zniknie. Z lękiem nawet fotografuję. Kadry nie trzymają się mnie tym razem. Wszystko takie niepewne.
Myjnia
Na ławce czekający mężczyźni
chrząkają znacząco. Porównują swoje
samochody całe w pianie
Autor bloga i nieoczekiwany koniec zimy
Pływać przy dziennym świetle to prawie jak nago.
One million euro hotel. Pochwała orkiestry
Tym razem to nie był pogrzeb Jugosławii, ale resztek mojej w biuro wiary.
One million euro hotel
Walentyna włosy ma na blond farbowane.
