Broniewski stojący na rękach jako Dionizos
Autor: kozmo
Średnie książki. Broniewski (odc. 2)
Powinno zaliczać się Broniewskiego do poetów wyklętych
Średnie książki. Broniewski
Broniewski buzuje testosteronem.
Dz.U. Pictures presents „Run Sister Run!”
Czyż wieża do skoków na basenie w Helsinkach nie staje się Górą Kuszenia, górą Tibidabo?
Autora bloga myśl nieoswojona
Wyrzuty sumienia jego, przyszłego rzeczywistego tajnego radcy dworu, nie dawały mu wstać do pracy.
Pożegnanie widoku
Ja chyba do Lu. już nie powrócę.
Próba zachwytu
Psy szczekają, gdy gospodarz z miotłą
Dz.U. Pictures presents „Księżniczka”
Dziewiętnastowieczni antropolodzy i dwudziestowieczni psychiatrzy należą do tej samej kasty.
Glosa Iwaszkiewicza do „Słynnych imienin mojego dzieciństwa”
Nie potrafiłem słowami trafić tak precyzyjnie jak trafił Iwaszkiewicz.
Dobre i piękne książki. Portret podwójny
Od erotycznej fascynacji poprzez wzajemne upokorzenia aż po wzruszające uspokojenie dwóch starych poetów
Melodia McDonalds w Gawrolinie
W środku tłum: narzeczeni wyznają pierwszą miłość, na ploty psiapsiółki i profiterolki, dzieci uroczyście jak na imieniny do cioci. Cały Garwolin bawi się tutaj.
Dz.U. Pictures presents „Pochowajcie mnie pod podłogą”
Gdyby bohaterka filmu, z jej wizją świata, żyła w dzisiejszej Polsce, byłaby wierną słuchaczką radia z Torunia
Na pożegnanie hal targowych w mieście R.
Nawet fantastyczna wydaje się śmierć synagogi zburzonej jako fabryka oranżady.
Dz.U. Pictures presents „Półtora pokoju”
Brodski ze zdjęć dokumentalnych i Brodski – postać z filmu tak uderzająco podobni
Fragmenty. Środki komunikacji
Naprzeciw Venus – masaż erotyczny na Jana Pawła Drugiego,
mężczyzna pod pięćdziesiątkę wystąpił na środek tramwaju
Średnie książki. Żuk
nie ateizm mnie w tym razi, ale jego mało wyrafinowana forma
Słynne imieniny mojego dzieciństwa
o coraz bardziej pustym stole
Perony polskie. Gdynia Główna, trzeci
Bez dwóch (odc. 2)
w zapachu kawy i papierosów
Dz.U. Pictures presents „Faust”
widz zaczynał rozumieć, że doktor Faust to właśnie on i że Mefistofeles siedzi też w jego głowie
Dzienniki autobusowe autora bloga
Może pani zejść? – odzywka nerwowego chłoptasia do całkiem miłej staruszki zabrzmiała jak zaklęcie z Pottera.
Autor bloga stawia pytanie: Dlaczego klasycy?
prawie jak zaczytywać się biografią Justina Biebera
Fragmenty (dyskursu miłosnego)
pod dwiema parami stóp jesień
Tanie książki. Młot
podręcznik totalitarnej kontroli społecznej
Bez dwóch
na pewno nie zagrają już w brydża
Święty Mikołaj czuwa nad nami
W gruncie rzeczy Mikołaj i Aleksandra z ufnością patrzą
w nowe stulecie, jakby przeczuwali, że zapach lasu, smak kawy
to ma szansę przetrwać a nie jakieś romantyczne fantazmaty.
Czwartek, w przeddzień święta
godzinki takie, że sam książę de Berry byłby dumny
Dz.U. Pictures presents „Służące”
jak bardzo zmieniło się pojęcie dzieciństwa
Bardzo dobre książki. Rzym dla zaawansowanych
Może dlatego tak doceniam „Rzymską Komedię”, że tyle miejsc z autorem dzielę wspólnych.
Dz.U. Pictures presents „Niebezpieczna metoda”
Niebezpieczna metoda torturowania widza
Sobota pracująca
Szósty Światowy Kongres Megalomanów
Wino malinowe
„Nikogo nie zdążyłam kochać, choć tak bardzo chciałam”
Klechda o tym jak święte włosy uratowały boeinga
Najbardziej wstydliwe w polskim Kościele jest słowo na „r”: rozum.
Odyseja cmentarna 2011. Podpisy
jedyna ocalała
Odyseja cmentarna 2011. Wypisy i zapisy
żeby zapalić
Dobre książki. Bloki
Kiedyś twierdziłem, że architektów projektujących blokowiska jak na przykład Służew – Fort należałoby postawić przed sądem za urbanistyczne zbrodnie przeciwko ludzkości.
Piątek, koniec października
Zapisuję kolejne dialogi, śnię pogrzeby i rozstania, skreślam wszystko.
Studio festiwalowe drugie. 26 października
Nie chciałem wychodzić. Po raz pierwszy chyba napisy spłynęły aż do klauzuli o prawach autorskich.
Studio festiwalowe drugie. 24 października
„No puedo vivir sin ti” tytuł miało – bez żadnego uzasadnienia – w języku hiszpańskim. Od pierwszej sceny film denerwował pretensjonalnością.
Studio festiwalowe drugie. 23 października
Dobrze, że nic nie jadłam przed kinem
Dobre książki. Nadine Fresco
Czuję, że nieprzyzwoitym jest czytanie Nadine Fresco leżąc na dywanie w dużym pokoju tak jak się czyta lektury błahe.
Studio festiwalowe drugie. 22 października
Jarmark próżności, festiwal życiowego nieudacznictwa, kolejni męscy bohaterowie w typie asshole.
Sobota, środek jesieni
Dziś, 22 października, pierwszy raz w życiu byłem w Starbucksie.
I nic.
Studio festiwalowe drugie. 21 października
A na filmie intensywnie pracowały gruczoły ślinowe, kubki na języku otwierały i zamykały się mamione wizją na ekranie.
Greetings from Sirte
gdzie są przyjaciele którzy jego namioty żony i rumaki
przyjmowali w ogrodach elizejskich albo villa doria pamphili?
Studio festiwalowe drugie. 20 października
zresztą otworzyć kawiarnię to jest marzenie przyjemne żeby znaleźć jakiś cel w życiu to znaczy fabuła uniwersalna
prezydencja, konferencja, degustacja
staruszek ze staruszką w mikroskali zjawili się Deux ex machina szansonistka o nagich ramionach akurat śpiewała What if God a tłum oczekiwał na jagnięcinę
Autor bloga zobaczy
przed końcem świata zdążyć delete nacisnąć na własnym blogu
Dobre książki. Ksiądz Paradoks
Nie ma w nich nabożeństwa, jest zaciekawiona obserwacja.
Dobre książki. Gorzkie żale
Lubię w Julii Hartwig tę przelotność.
