Dobre książki. Ksiądz Paradoks

Jeśli „Miłosz” Franaszka jest dziełem z brązu, „Ksiądz Paradoks” Grzebałkowskiej odlano z mosiądzu. Wcale nie chodzi o sposób opisywania postaci (niesłuszne skojarzenie z „odbrązawianiem”), ale raczej o sposób narracji.

Franaszek jest gęsty, monumentalny, odtwarza życiorys z benedyktyńską cierpliwością. Biografia księdza Twardowskiego jest natomiast pisana w stylu reporterskim, wartkim, takim ze Szczygła.

Obie książki łączy dążenie do rzetelności. Nie ma w nich nabożeństwa, jest zaciekawiona obserwacja. Trudno było wczoraj, po „Habemus papam”, nie zasiąść do lektury.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s