Studio festiwalowe drugie. 21 października

(nie lubię kina lab bo jest daleko od przystanku i wygwizdów straszny w plecy wiatr jak się idzie przygruntownie od i do sto osiemdziesiąt. poza tym tłok i mało siedzeń i kawy brak)

A na filmie intensywnie pracowały gruczoły ślinowe, kubki na języku otwierały i zamykały się mamione wizją na ekranie. Na cześć chińskiej kuchni telenowela rodzinna: samotny ojciec i trzy córki, każda inna i z innym problemem. W sumie „Jedz i pij, mężczyzno i kobieto” staroć, rocznik 1994, ale ogląda się ze smakiem.

(Nawet w Kofihewen szarlotka lepiej smakuje po seansie. Powoli autor bloga odbudowuje interpunkcję.)

(4,0/4,0)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s