Średnie książki. Broniewski

Broniewski buzuje testosteronem.

Broniewski w kąciku porad sercowych: „Niedługo w ogóle przestaniemy się kłócić (…) Staniemy się takim idealnym małżeństwem jak stróż nocny z praczką… Nie widują się to harmonia pełna” (s. 97); „Mogąc jeszcze tyle babek uszczęśliwić, wsadzić sobie kulę w łeb jest absurdem” (s. 138).

Broniewskiego dwudziestolecie jest zupełnie innym dwudziestoleciem niż to nasze wyobrażane z Gdynią i Ordonką. U niego inaczej: strzały na ulicach, policja polityczna, więzienia pułkowników. Zgrzyta, bo inaczej pisze Tuwim et consortes. Broniewskiemu nie ufamy, bo wolimy sądzić, że jednak to inaczej. A on już w klasyfikacji – komunista.

Broniewskiego jeżdżę tramwajem. Broniewskiego skończyła A. liceum.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s