Autor bloga stawia pytanie: Dlaczego klasycy?

Obszedłem słup dla pewności dwa razy. Może i gęba półgębkiem po pani doktor ważce-dentystce w mojej jamie gębowej grzebiącej, ale napis był. Napis głosił: SIERAKOWSKI. I tak kilka razy na słupie (a trzydzieści pięć przez dwadzieścia pięć ani widu ani słychu). Myślałem, że to majaki, ale nie, nie Majakowski.

Zamyśliłem się. (Owszem, moda taka teraz, żeby wieszać psy i krytyki na „Krytyce” dokonywać, ale stanowczo brak jej samokrytyki.)

W każdej książce ze stajni krytycznej obowiązkowo choć akapicik, choć passusik (drugi raz to słowo w ciągu tygodnia!) o świętym Sławomirze, o jego wielkich czynach, o jego myślach i słowach. Tak trwają w poczuciu nieomylności.Wpływ religii katolickiej na socjalistów przyjmuje zaskakujące formy. Nawet grymas na portretach coś à la prymas tysiąclecia.

Na sztukę się nie wybiorę. Może zazdrość przeze mnie przemawia, że o nim już sztuki a on tylko o rok? A może – wstyd tak myśleć – myślę sobie, że oglądać biografię trzydziestolatka w teatrze, to prawie jak zaczytywać się biografią Justina Biebera.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s