Glosa Iwaszkiewicza do „Słynnych imienin mojego dzieciństwa”

W „Portrecie podwójnym” znalazłem wiersz, który doskonale oddaje to, co staram się napisać poprzez ostatnie wpisy, wspomnienia, przypomnienia. Nie potrafiłem słowami trafić tak precyzyjnie jak trafił Iwaszkiewicz.

„Stary poeta” wzrusza niepomiernie. Nieważne szczegóły. Można w miejsce poety wstawić technika dentystycznego i korektorkę.

(…) Żono! Widzisz te dwie muchy/ na parapecie okna/ zabite muchozolem/ Tyleż one znaczą we wszechświecie/ co nasze martwe ukochane psy/ co leżą pod kamieniem// Pamiętasz ten wyraz Tropika/ gdy mu się coś mówiło/ a on nie rozumiał/ marszczył czoło skupiał się/ i nie rozumiał// Bo był zwierzątkiem// My też nie rozumiemy/ Patrz mówią do nas obłoki/ zorze gwiazdy/ wiatry/ a my nie rozumiemy// Mówią do nas przestrzenie/ niebieskie/ mówią drzewa rozwijające się/ mówią kwiaty/ rosną/ i mówią/ a my nie rozumiemy// I tak już będzie// Będziemy we wszechświecie/ jak te dwie martwe muchy/ jak te dwa zdechłe psy/ jak dwie nicości/ One też kochały/ i chciały zrozumieć (…)

Rozczytuję po raz kolejny, kolejny raz się wzruszam. Powoli uczę się tych wersów.

(Nowy edytor wpisów zmusza mnie do kastrowania wierszy, ale też do zastanowienia się nad wordpressem.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s