Dz.U. Pictures presents „Faust”

Dziwny to był film. Pierwszy dzień rosyjskiego festiwalu a tu fabuła po niemiecku. Te pomruki na sali, pochrząkiwania znaczące.

Dziwny to był film. Przez pierwszych paręnaście minut gotów mu byłem wystawić ocenę 1,0: wydawał się być nieźle zrealizowaną adaptacją Goethego, tchnącą naturalizmem i niczym poza tym. Z minuty na minutę stawał się lepszy: oniryczne obrazy wciągały aż w końcu zupełne oczarował, ba zachwycił. Nie wiem jak nazwać ten efekt: ale widz zaczynał rozumieć, że doktor Faust to właśnie on i że Mefistofeles siedzi też w jego głowie. Niewątpliwie zasługa w tym operatorów, bo obraz stawał się halucynogenny. Nawet kostiumy, tak uderzające w pierwszych scenach staroświeckością i stylem jak z interpretacji lektur Teatru imienia Osterwy (przesada: scenografia i kostiumy zasługują na najwyższe uznanie), przestały zasłaniać nam nas.

(Powyższa opinia jest moją osobistą opinią. A.wychodziła w nastroju, jakby miała wszystkich romantycznych wieszczów podusić. Ich szczęście, że się na Wawelu poukrywali.)

(3,5/4,5)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s