Olhão: jeszcze jeden labirynt Minotaura
Tag: ja
Dziennik portugalski pierwszy
– Did you sleep well?
– Actually I have insomnia.
Dziennik. Kroniki rajzefibry
Opuścić, czyli trochę umrzeć.
Dziennik. Pokój w Warszawie
Najbardziej u fryzjerek lubił milczeć.
Dziennik. Zuzanna i starcy
Mam trzydzieści siedem lat i nie lubię patrzeć w lustro. Coraz rzadziej używam wyobraźni, przeraża mnie pisanie dziennika.
Dziennik. Niechęć do pisania, melancholia, notatki
A co jeśli skończymy jak pan Franek, co wyjada kanapki na bankietach i ma wizytówkę emerytowany urzędnik?
Dziennik. Zapiski z końca maja
„Niewypowiadalne pożądanie” uobecnia się w dziennikach zazwyczaj w trybie nostalgii i komemorytatywnej ewokacji, cofając teraźniejsze wypadki w przeszłość.
Dziennik. Dachy, balkony, place
Gdybym z rzeczy zwyczajnych umiał wydobywać ich smak, wtedy mógłbym pisać chociażby o dachu.
Dziennik. Budzik
Nowy tydzień dobrze rozpocząć od kłótni w jakiejś zastępczej, błahej sprawie.
Dziennik. Pan Poeta / Alicja
– Pozwoli pani, że przeczytam pani swoje wiersze? – Pan Poeta wyszedł z wąskiego stoiska na stadionie.
Dziennik. Księga olśnień
Małe okręgi zachwytów.
Dzienniki z placów zabaw
Pielęgnowałem w sobie dosyć idylliczne wyobrażenie placów zabaw.
Dziennik oszczędny w słowach (drugi)
Służyć naszym gościom, karmić ich
I rozweselać.
Dziennik. Obietnice / W podróży do Edo
Czemu by nie utrwalić widoków z drogi krajowej numer siedemnaście albo dziesięciu miejsc obsługi pasażera na autostradzie wolności?
Dziennik. O ciekawości
Niezaspokojona ciekawość ciał obcych.
Dziennik. O czułości
Czule myśl o chwilowości czułości.
Dziennik. O oschłości
Strzeż się oschłości serca – powtarzam wers księcia Zbigniewa.
Dziennik berliński (kolejny)
(Fragment jednego z nagrobków na cmentarzu Stubenrauchstraße w Berlinie)
Dziennik. Ciemny tydzień
(Mervyn O’Gorman, Christina w czerwieni, 1913)
Dziennik. Niebieski
A może chodzi tylko o sny?
Dziennik oszczędny w słowach
(E. Hartwig, Lublin, ul. Lubartowska, 1964)
Dziennik. Wszystko się zmieniło
– Po co ratować owieczkę z połamanymi wszystkimi nóżkami? – komentowałem A. fragment jakiegoś kazania z wieczornego czuwania.
– Po co Calineczka ratowała jaskółkę? – odpowiedziała pytaniem A.
Dziennik. Bez kawy
Co za obrzydliwy słotny poranek jak ze środka listopada i jeszcze to.
Dziennik. Z niewysłuchanych rekolekcji
Że się nie jest, kim się mogło być, że się jest tym, a nie innym, że to, co dawne minęło – przestań o to się troszczyć.
Dziennik. Światło poranka
Całe pęki wierzbowych gałęzi wnieśliśmy do kawiarni przy hali.
Trzecia podróż na Wyspę (3)
Cio to? – pyta Dziecko i zaraz zasypia, nie czekając odpowiedzi, że to samolot. Może się domyśla. Nadchodzi pora odlotu z ciepłych krajów.
Dziennik. Rozważania nad walizkami i torbami
ani do ogrodów, ani na wulkany
Dziennik. Kurz tańczący w słońcu
Skończyłem 37 lat.
Dziennik. Na wzór z epoki Tang
Dziewczęta wbiegają po schodach, jasne ich światło
Dziennik. Opowiastki z szosy nr 17
Z tym sprzętem – mówi Jo. – osiągnęłam już wszystko, nie mogę osiągnąć większej doskonałości.
Dziennik. Mormonizm jako metafora
Raz w tygodniu rozmawia z Bogiem, który pomaga mu na budowie.
Dziennik. Notatki ze środka marca
Prawdopodobnie nie było tego dnia.
Dziennik z podróży służbowej (6)
Podudzie św. Mamuta jest jedną z głównych relikwii w muzeum diecezjalnym.
Dziennik. Suki
Niech kobiety się dowiedzą jak kocha je władza.
Dziennik. Rozkosz
Taki Otto Mueller w wersji Nan Goldin.
Dziennik. Opowiastki z przełomu lutego i marca
Wysiadać na Bełdan to prawie jak wracać do dzieciństwa.
Dziennik z podróży służbowej (5)
Popołudnie, w którym po raz pierwszy przybył do Anglii, było chłodne i wietrzne.
Dziennik z Niziny na jednej z planet
Jest siedem planet, trzy nadają się do życia. Na naszej mieszkamy my i Dziecko.
Dziennik w podróży służbowej (4)
Boże, dlaczego nie mam szuflady?
Dziennik. Żółty
Ta słoneczna rzeka to albo Styks albo Lete, a ów mężczyzna zrozumiał już dokąd płynie
Dziennik, który okazał się przypisem do „Starożytnych kultów misteryjnych”
Opatrzność zdecydowała się dofinansować koledze fotowoltaikę.
Dziennik. O kompromisach z kurierami
Niezwykle spokojnego autora bloga są z równowagi zdolni wyprowadzić jedynie narodowcy i kurierzy.
Dziennik-sennik (15)
Zwiedziłem kościół iluminatów.
Dziennik. Monter
Cóż można zrobić innego jak nie zaprosić montera, co światłowody połączy, pudełeczko z sygnałem postawi i pozwoli autorowi bloga pogrążać się w swoim nałogu?
Dziennik. Glukoza
Kto by nie chciał sobie o dziesiątej wieczorem podnieść poziomu glukozy?
Dziennik. Szczęśliwe zakończenia
Brakuje mi w styczniowej lekturze własnych starych dzienników jakiegoś finału.
Dziennik. Na śniegu
Bardzo ważne, żeby w porę komuś się zwierzyć, opowiedzieć, gdzie żyłeś, o czym myślałeś, co się w twoim życiu działo, kogo straciłeś, kogo poznałeś. Jeśli to ci się nie uda, wszystko pójdzie na marne.
Dziennik. Pamięć zimy
Jak opowiedzieć Dziecku o zimie bez tych obrazków? Jak opowiedzieć sobie?
Dziennik. Kolejne opowiastki
Dlaczego w książkach jest zawsze pełnia albo sierp?
Dziennik. Opowiastki z końca stycznia
W jaki sposób mam ćwiczyć łapczywość, skoro dzień traktuję jako ucieczkę od nocy?
