Afrodyty są przecież dwie (…) Toż jedna, starsza, nie miała matki, córka Nieba, i dlatego ją niebiańską nazywamy; druga, młodsza, córka Zeusa i Diony, którą też wszeteczną zwiemy.
Tag: ja
Dziennik z podróży na północne Południe
Wszystkie podróże cię zawiodą,
bo ciągle tylko pars pro toto.
Dziennik pisany na przełomie września i października
– Pojedźmy do lidla, jest festiwal ziemniaka – powiedziałem.
Dziennik pisany we wrześniu (odc. 4)
Słuchaj, bo jest tylko pięć miejsc – referuję przejęty. – Pięć miejsc dla najbliższych osób, z czego zajmujemy sobie po jednym, więc zostają cztery – streszczam właśnie dla A. fragmenty o przyjaźni z Dunbara.
Dziennik pisany we wrześniu (odc. 3)
„Immediate Family” Sally Mann intymnie opowiada o posiadaniu dzieci. Intymnie oznacza, że oko kieruje się tam, gdzie zwykle nie sięga, za pośrednictwem fotografii towarzyszy upływającemu czasowi. (Czym innym staje się ten blog, jeśli nie zapisem dorastania, co tyczy się i dorosłych, na przykład autora bloga, i dzieci?). Trudno się dziwić, biorąc pod uwagę ten ciągły ruch do przodu, że jedenaście lat po tym albumie, Mann wydaje „What Remains”: zapis ludzkich śladów na farmie umarłych.
Dziennik pisany we wrześniu (odc. 2)
Co było najpierw? Najpierw były góry grzybów na hali, takie niewyobrażalne hałdy podgrzybków. A potem, potem było puste Krakowskie w słońcu i różowa dziewczynka rozmawiająca z psem. A później było dużo dźwięków, cała kakofonia sobotniej ulicy. Wreszcie przyjechały ciężarówki i ustawiły barierki, las barierek: podzieliły sobotę na dwoje.
Dziennik pisany we wrześniu (odc. 1)
Poniedziałek. Deszcz. Nie oglądajcie przed snem kolejek górskich, bardzo Was proszę, choć sny potem, takie jak sobie życzysz, ale najpierw spadasz z dziewięćdziesięciu metrów. W dół.
Dziennik pisany w sierpniu (odc. 5)
Ile osób zmieści się w Ikei?
Dziennik pisany w sierpniu (odc. 4)
(Edward Hopper, rysunek dziewięcioletniego Edwarda na świadectwie z trzeciej klasy, 23.10.1891)
Dziennik pisany w sierpniu (odc. 3)
Doświadczeniem kształtującym moje lubelskie pokolenie był słoń. Musiało się to dziać w osiemdziesiątym szóstym albo osiemdziesiątym siódmym. Jednego z wieczorów podczas przedstawienia cyrkowego stała się rzecz niespodziewana: na środku areny słoń zrobił kupę.
Dziennik pisany w sierpniu (odc. 2)
Wieczór znowu pachniał. Tęskni się długo do takich wieczorów, pewnych, ciepłych, gdzie zza bloków wschodzi księżyc, gdzie pije się lemoniadę na leżakach i rzuca piłką po trawie, i chce się, żeby trwał. K. wróciła z wojny. Dziecko chciało rysować kredą po chodniku a ja chciałem zapamiętać każdy szczegół.
Dziennik pisany w sierpniu (odc. 1)
(Jeanne Moreau i Miles Davis podczas nagrywania muzyki do filmu „Windą na szafot”, 1957, Getty Images, źródło: tumblr.com)
Dziennik pisany w lipcu (odc. 4)
Jak mógłbym pisać pięknie jak kiedyś, skoro myślę o nim?
Dziennik pisany w lipcu
Odcięli mnie od codzienności: i tak nie chciałem wracać.
Dziennik portugalski trzeci
– Nie mam macicy – mówi pątniczka z Polski, więc cóż mogę od siebie wrzucić w ogień?
Dziennik portugalski drugi
Olhão: jeszcze jeden labirynt Minotaura
Dziennik portugalski pierwszy
– Did you sleep well?
– Actually I have insomnia.
Dziennik. Kroniki rajzefibry
Opuścić, czyli trochę umrzeć.
Dziennik. Pokój w Warszawie
Najbardziej u fryzjerek lubił milczeć.
Dziennik. Zuzanna i starcy
Mam trzydzieści siedem lat i nie lubię patrzeć w lustro. Coraz rzadziej używam wyobraźni, przeraża mnie pisanie dziennika.
Dziennik. Niechęć do pisania, melancholia, notatki
A co jeśli skończymy jak pan Franek, co wyjada kanapki na bankietach i ma wizytówkę emerytowany urzędnik?
Dziennik. Zapiski z końca maja
„Niewypowiadalne pożądanie” uobecnia się w dziennikach zazwyczaj w trybie nostalgii i komemorytatywnej ewokacji, cofając teraźniejsze wypadki w przeszłość.
Dziennik. Dachy, balkony, place
Gdybym z rzeczy zwyczajnych umiał wydobywać ich smak, wtedy mógłbym pisać chociażby o dachu.
Dziennik. Budzik
Nowy tydzień dobrze rozpocząć od kłótni w jakiejś zastępczej, błahej sprawie.
Dziennik. Pan Poeta / Alicja
– Pozwoli pani, że przeczytam pani swoje wiersze? – Pan Poeta wyszedł z wąskiego stoiska na stadionie.
Dziennik. Księga olśnień
Małe okręgi zachwytów.
Dzienniki z placów zabaw
Pielęgnowałem w sobie dosyć idylliczne wyobrażenie placów zabaw.
Dziennik oszczędny w słowach (drugi)
Służyć naszym gościom, karmić ich
I rozweselać.
Dziennik. Obietnice / W podróży do Edo
Czemu by nie utrwalić widoków z drogi krajowej numer siedemnaście albo dziesięciu miejsc obsługi pasażera na autostradzie wolności?
Dziennik. O ciekawości
Niezaspokojona ciekawość ciał obcych.
Dziennik. O czułości
Czule myśl o chwilowości czułości.
Dziennik. O oschłości
Strzeż się oschłości serca – powtarzam wers księcia Zbigniewa.
Dziennik berliński (kolejny)
(Fragment jednego z nagrobków na cmentarzu Stubenrauchstraße w Berlinie)
Dziennik. Ciemny tydzień
(Mervyn O’Gorman, Christina w czerwieni, 1913)
Dziennik. Niebieski
A może chodzi tylko o sny?
Dziennik oszczędny w słowach
(E. Hartwig, Lublin, ul. Lubartowska, 1964)
Dziennik. Wszystko się zmieniło
– Po co ratować owieczkę z połamanymi wszystkimi nóżkami? – komentowałem A. fragment jakiegoś kazania z wieczornego czuwania.
– Po co Calineczka ratowała jaskółkę? – odpowiedziała pytaniem A.
Dziennik. Bez kawy
Co za obrzydliwy słotny poranek jak ze środka listopada i jeszcze to.
Dziennik. Z niewysłuchanych rekolekcji
Że się nie jest, kim się mogło być, że się jest tym, a nie innym, że to, co dawne minęło – przestań o to się troszczyć.
Dziennik. Światło poranka
Całe pęki wierzbowych gałęzi wnieśliśmy do kawiarni przy hali.
Trzecia podróż na Wyspę (3)
Cio to? – pyta Dziecko i zaraz zasypia, nie czekając odpowiedzi, że to samolot. Może się domyśla. Nadchodzi pora odlotu z ciepłych krajów.
Dziennik. Rozważania nad walizkami i torbami
ani do ogrodów, ani na wulkany
Dziennik. Kurz tańczący w słońcu
Skończyłem 37 lat.
Dziennik. Na wzór z epoki Tang
Dziewczęta wbiegają po schodach, jasne ich światło
Dziennik. Opowiastki z szosy nr 17
Z tym sprzętem – mówi Jo. – osiągnęłam już wszystko, nie mogę osiągnąć większej doskonałości.
Dziennik. Mormonizm jako metafora
Raz w tygodniu rozmawia z Bogiem, który pomaga mu na budowie.
Dziennik. Notatki ze środka marca
Prawdopodobnie nie było tego dnia.
Dziennik z podróży służbowej (6)
Podudzie św. Mamuta jest jedną z głównych relikwii w muzeum diecezjalnym.
Dziennik. Suki
Niech kobiety się dowiedzą jak kocha je władza.
Dziennik. Rozkosz
Taki Otto Mueller w wersji Nan Goldin.
