Dziennik-sennik (15)

 

Zostałem razem z Pilchem doktorem honoris causa wyższej szkoły z Opola, ale uroczystość miała miejsce na wiedeńskim placu budowy. Siedzieliśmy na krzesłach, z niebieskiego baraku budowlańców wyczytywali pesele. Najpierw poszedł Pilch. Długo nie wracał, to poszedłem na miasto. Zwiedziłem kościół iluminatów oraz sklep z zabawkami i odzieżą dziecięcą.

Straszna afera się zrobiła, że półtorej godziny mnie nie było, a tu na wiedeńskim placu budowy rozlazł się senat opolskiej uczelni wyższej. Puste krzesła, nie będę doktorem, o drugiej w nocy budzę się i notuję w telefonie (bo rano już nie pamiętam).

(15.02.2017)

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s