Dziennik. Monter

 

Na Walentynki przyprowadziłem do domu montera. Tak A. powiedziała koleżankom z pracy, które pytały o niespodziankę. Proza życia, a ja właśnie o prozie. Tworzywem autora bloga są ciągi jedynek i zer w internecie: autor bloga pisze bloga (może ładniej byłoby nawet pisarz bloga, ale nie śmiem). I ten internet gwałtownie się w niedzielę urwał. Cóż można zrobić innego jak nie zaprosić montera, co światłowody połączy, pudełeczko z sygnałem postawi i pozwoli autorowi bloga pogrążać się w swoim nałogu? Tulipany są – zauważył monter (14.02.2017).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s