Dziennik. O oschłości

Strzeż się oschłości serca – powtarzam wers księcia Zbigniewa, którego teraz zamknęli w kilku frazach i uczynili poetą od wilków i zdrady o świcie. Jaką mu uczynili krzywdę, obierając za patrona i zapominając o piaskowej Sienie.

Strzeż się oschłości serca. Inna oschłość, kurtki, włosów, butów, na razie mi nie grozi. Dziecko, które miało usnąć, wygląda na deszcz (03.05.2017).

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s