Stodoła w Jedwabnem to tylko odbicie blasku ognia stosów spod Montsegur. Równie europejska jak gotyk albo Dante, niestety.
W Ankarze też niedobrze
Klikamy. Jedno z pierwszych jej pytań: Jestem urzędniczką. Nie lubię swojej pracy, a czy Ty lubisz?
Korepetycje z Herberta
A Herberta – estetę odkrywam późno. Może trzeba do tego dojrzeć tak jak się dojrzewa do smaku wina i renesansu?
Kometa nad autorem bloga
w opad po śródstopie
Komisarz Maciejewski wysiada z metra
Za mało żywe, za bardzo pocztówkowe
Trylogia styczniowa. Kruki i wrony
Ta szara przy oplu, krew na dziobie. My ciągle powstania, zrywy, kamienie na szaniec, nam ciągle w twarz, pod wiatr, pod górkę do szkoły. Ona padlinożerna, lecz nie rusza swoich.
Trylogia styczniowa. Palec świętego Kandyda
święty podnosi palec, by pokazać: puknijcie się w czoło
Trylogia styczniowa. Tajemnica we wraku
Marzenia o mauzoleach
Zły wieczór
Powinienem zacząć prowadzić bloga kulinarnego
Doktor Freud i Pani De
„Miejcie nadzieję, nie tę lichą, marną…”
Do kina można by
najbliżej na ludzi i bogów
Komisarz Maciejewski w sto osiemdziesiąt
Jako Lu-fila nic mnie nie usprawiedliwia
Przypływ, odpływ
Sto osiemdziesiąt karawelą
płynie do portu Chomiczówka
Pustynna
Jeszcze ma tyle wojen do obejrzenia, tyle transmisji, dzienników czarną czcionką
Senność nie na Saskiej Kępie
Pluton przestał być planetą, a Ziemia wciąż nie
Widok w kierunku południowo-zachodnim
ukrzyżowanie na skrzyżowaniu
Dzienniki gwiazdowe
siorbiąc kawę rano, patrzę: szaro
Zaczarowany dyktator, zaczarowana dorożka
Gdzie wylądował Ben Ali?
Kotleciki rybne w sosie pikantnym. Samemu
Twój miękki sweter ryż dogotowany
Mitologia Słowian Zachodnich
Wanda leży w naszej ziemi, bo nie chciała Niemca
Voyager, prawy brzeg
moczem jedzie do Tłuszcza
W nawie
Na nic potulne kiwanie główką
Wahania autora bloga
Bit nie jest bytem, ale też nie jest niebytem
Autor bloga i noc z piątku na sobotę
szósta jest końcem nie początkiem dnia
Autor bloga i gołoledź
potrójny axel przed poranną kawą
Ur Chaldejskie
chociaż o tej czerwonej ziemi nie wiesz
Konsolacja poprzez lekturę
to nie jest wyłącznie polska specjalność
Opozycja autora bloga
nie chodzi o to, że jestem kolejnym sfrustrowanym urzędnikiem
Numer 2: „Hadewijch”
o szukaniu Boga bez używania rozumu
Numer 1: „Le Quattro Volte”
apoteoza cyklu węglowego
Końce, fragmenty
cały dzień słyszałem o Kiribati
Numer 62: „Kobiety bez mężczyzn”
Iran jako sad
Końce. Zdjęcie
Na koniec ósmej klasy zrobiliśmy sobie zdjęcie
Końce. Joanna
głupotą są wielkie kwantyfikatory w odniesieniu do narodów
Autor bloga jest autorem bloga, jest autorem bloga, jest autorem bloga
na żywo jednak ciągle chowam się pod stołem
Do szopy
prawie rozdeptali Matkę Boską
Obce
życie składa się z pamiątkowych rupieci
Kula
Nikt się nie cieszy z prezentów
Zagłębiając łopatę w katedralnej krypcie. Apel
obrzęd Narodowej Ekshumacji jest w kulturze polskiej osadzony równie głęboko jak obrzęd Narodowego Pogrzebu
Szkolenie. Koniec jesieni
między biznes lancz a konferens hol
Szkolenie. Urzędnicy resortów różnych
bezbłędnie wyczują gdzie kawa, gdzie ciastko z morelami
Powrót do kina jako element rekonwalescencji
Przepis na bożonarodzeniowy film nie jest szczególnie wyszukany
Argonauci Południowego Okęcia
zastanawia się pasażer skryty za igliwiem
Witkacy na miniony weekend
Też nie wiedziałem, że to się nazywa hajmora
Mieczysława i jej religia
z Mieczysławą rozmawia Jezus
Łódź. Opisy do zdjęć.
Moja nokia nie jest szczególnie uzdolniona
Łódź. Trzydzieści osiem Celsjusza
Wczoraj byłem na Syberii
Kopiuję, bo mądre. Ojciec Ludwik Wiśniewski w Lu.
Kościół hierarchiczny zbagatelizuje list jak zwykle
Kopiuję, bo mądre. Vargas Llosa w Sztokholmie
Gardzę wszelkim nacjonalizmem, tą ideologią lub lepiej: religią, prowincjonalną, krótkowzroczną, wykluczającą, ograniczającą horyzont myśli
Szczury i generałowie
Do generałów w czarnych okularach stosunek mam jednoznaczny
