Zagłębiając łopatę w katedralnej krypcie. Apel

Chcąc nie chcąc trzeba uznać, że obrzęd Narodowej Ekshumacji jest w kulturze polskiej osadzony równie głęboko jak obrzęd Narodowego Pogrzebu. Można powiedzieć, że Narodowy Pogrzeb bez Narodowej Ekshumacji nie jest pełen. Dopiero otwarcie grobowca, wytaszczenie trumny, dopiero to przypieczętowuje żałobę (podobnie i niektóre tubylcze plemiona pozwalają by mrówki obgryzły ciała nieboszczyków, aby następnie odkopać szacowne szczątki i z atencją złożyć je w nowym miejscu). Zgadzam się tutaj z biednym chorym panem: pana P. trzeba odkopać, by mógł dostąpić chwały panteonu.

Nie on pierwszy odkopany na Wawelskim wzgórzu. Jadwiga spod białego marmuru wyniesiona pod boczny ołtarz, Kazimierz Jagiellończyk powtórnie złożony jesienią 1973 r., Piłsudski z Leonarda pod Srebrne Dzwony, wreszcie Sikorski z prokurator Koj pozujący na naszej klasie. Wszyscy dostąpili Narodowej Ekshumacji.

To, że złośliwy rząd zaprzańców na czele z budoruskim prezydentem odmawia zwłokom pana P. Narodowej Ekshumacji jest działaniem tyle bezczelnym, co godzącym w duszę Narodu. Tylko Narodowa Ekshumacja pozwoli Narodowi otrzeć łzę, którą roni co miesiąc dziesiątego w miejscu po substytucie pomnika.

Dołączcie się Czytelniczki i Czytelnicy do apelu o Wielką Narodową Ekshumację!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s