Trylogia styczniowa. Tajemnica we wraku

Gdyby dopisać Julesa Verne’a albo Jamesa Fenimore Coopera, ten tytuł brzmiałby zupełnie zachęcająco. Niestety, tajemnica we wraku to polski pomysł. Biedny chory pan w biednym chorym kraju się za nim kryje.

Każdy nasz wrak kryje tajemnicę. W każdym naszym wraku tkwi święta polskość, toteż pierwszorzędnym kierunkiem studiów, który naród wybrany znad Wisły powinien zgłębić, jest archeologia. Grzebanie we wrakach i grzebanie w szkieletach, oczyszczanie pędzelkiem ciał bohaterskich poległych, przekładanie szczątków, segregowanie szczątków, czczenie szczątków. Marzenia o mauzoleach.

O Polakach najwięcej mówią „Dziady”, część druga.

(Miałem nie pisać, ale mało mi. Axel Springer moim natchnieniem.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s