Łódź. Opisy do zdjęć.

(Moja nokia nie jest szczególnie uzdolniona. Zastanawiałem się, czy w ogóle jej użyć do fotografowania, ale jak już zacząłem, to znów kilka fragmentów Łodzi poniżej umieszczę.)

Mozaika skrywała się za kebabem, bądź schabowym albo ciastkami. Właściwie tylko fragment. Można się domyślać, że ktoś się łudził mozaiką zakryć szpetotę. Szpetota tymczasem zawsze górą.
O tym, że Tuwim nie żyje, pisałem już na tym blogu. Niemniej, jak zauważyłem, przyjechała do niego (po niego?) karetka. Może go resuscytują?
Gdyby nie brak aparatu, właziłbym do każdej bramy. Ta akurat była szczelnie zamknięta. Taki turpistyczny fragmencik miasta.
Pegaz odleciał. Tylko cień zostawił. Nie wspomnę, że to kolejna księgarnia nikomu nie potrzebna, bo na Piotrkowskiej jeszcze sporo księgarni pozostało.
Bardzo interesująca czcionka. (Tym sposobem podejmuję dialog z Czytelniczką, która na swym blogu umieściła ulicę Magdaleny w mieście na literkę B.)
Joanna na trzy spusty zamknięta (ulica Zachodnia).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s