Dziennik. Odcienie szarości

Caledonian Road

(Don McCullin, Stado prowadzone do rzeźni, ranek na Caledonian Road, Londyn, 1965, źródło: https://web.facebook.com/PhotographyIsArtII)

Przestają mnie cieszyć wpisy o polityce, cały zapisany fragment chowam więc na później. Kogo może bawić moje czarnowidztwo? Zamiast będzie zdjęcie (28.11.2016).

Muszę wrócić na osiedle Szopena. Wieczorami przypominam sobie jego drobne fragmenty jak zmierzch na schodkach na przystanek trzynastki (może to jednak wczesny poranek, lekcje na siódmą trzydzieści) albo kiosk zegarmistrza w pawilonie (ileż maciupeńkich trybików) albo nową księgarnię (dwadzieścia sześć lat temu była nowa) albo napis szkoła rodzenia (taki brązowawy na pomarańczowym tle). Nie mam pojęcia, dlaczego to jest ważne (29.11.2016).

Kobieta, która siedzi przede mną, nie jest zwykłą, lecz ustosunkowaną obywatelką. Opowiada konfidencjonalnie, czemu akurat mi?, o pierwotnej dumie i wykrzywionej postawie części mieszkańców kraju. Nie wie, że się ich boję, tych hunwejbinów popijających herbatę bez cukru (30.11.2016).

Parę rozczarowań więcej. Tej nocy spadnie śnieg. I będzie pięknie, i na niby (01.12.2016).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s