życie składa się z pamiątkowych rupieci
Tag: Lublin
Onomastyka gastronomiczna vol. 2
na wschodzie wyobraźnia musi kuleć
Onomastyka gastronomiczna vol. 1
Oaza, Pod psem, Laguna
Notatki nad kawą w Nescafe w Lu.
powoli ludzie nie to co
Choroba lubelska
Do Państwa z wuhao!
prowincja noc. wydanie: wrzesień dwa tysiące dziesiątego
nocne pasów malowanie, nocne parówki z orlenu,
nocne przez cmentarze alei lenina trawersowanie
prowincja dzień
dużo słodyczy. planowali razem
1. Wielka Polska na dworcu wschodnim
Na peronie gromadka neonazistów wyczekuje
Ćwiczenia fotograficzno-stylistyczne
Łączy się ze światłami nieba
Apatryda
Miasto, które nie istniejesz
w Lu. spleen (odc. 2)
Miasto, w którem jest elewator zbożowy a niema szaletu!.
w Lu. spleen
Moja wina, że cię opuściłem, wydając na pastwę paranoi, melancholii i depresji.
Apollo na siłowni
Może nawet patron kina Apollo, lubujący się w nasmarowanych oliwą, umięśnionych ciałach, byłby zadowolony?
Dym
sfotografowana śmierć
Dolina Czechówki
Była rzeka, wiła się w lessie
Autor bloga schodzi z afisza
Opisywanie spektaklu, który dzisiaj grany jest po raz ostatni jest tak bezcelowe, że aż nęcące
Podróż na południe
Lu. pięknie pachnie niepewnością.
O Lu., architekturze i wizycie w księgarni
można obejrzeć Lu. w czystej formie.
TLK 31108
W torbach mirra, kapusta i złoto
Numer 48: „Rewers”
Arszenik i stare koronki. Cóż, gdzieś w połowie zacząłem ziewać.
Nokiografii odcinek kolejny
(Lu.)
lato na trzydziestym szóstym piętrze (z banałem na końcu)
stracił zdolność do codziennego zachwytu widział rzeczy codzienne i pozostawały one codziennymi
Rewolucja w Lu
nic w moim życiu już nie będzie takie szare
lawina w Lu
Więcej kroków nie pamiętam
Autor bloga wyznaje z nieśmiałością
Lu mnie rozczula
Autor bloga bierze udział w życiu teatralnym w Lu (30.01.2009)
Dodają za dużo didaskaliów – mruknął – ledwie da się rozpoznać czy słodkie, czy kwaśne.
Osiedle Chopina (28.01.2009)
Jego tam nie było
wieczór pierwszego stycznia. okno z widokiem na wieżowiec.
w moim eks-
pokoju niepokoi
mnie ten niepokój.
The Beatles
(Jutrzenki str., Lu)
Śnieg w Lu. Boże Narodzenie
Jasna noc Narodzenia
Józef Cz. pisze w połowie lat trzydziestych XX wieku
Wa. właściwie nie ma sensu
Badania nad czytelnictwem mieszkańców Wa (odc. 5)
z pewnością bardziej prawdziwa niż inne przyczynki do biografii.
Mały wycinek historii
Ubierała się na czerwono. Kolor ponoć doskonale odzwierciedlał jej poglądy.
Katedra w Lu. Niedziela.
oni tam tup tup tup ja tu uuu
Przewodnik po Priwislinskim Kraju. Wa. (28.06.2008)
Stolico szarości.
Arko bylejakości.
W poszukiwaniu ukrytego miasta
ich chodniki inaczej pachną
Kiedyż, ach, kiedyż bundesbahn przejmie polskie koleje i zrobi z nimi ordnung wreszcie? (4.05.2008)
cały korytarz migrantów, krajoznawców oraz przypadkowych osobników, których los rzucił na wschodnie rubieże kraju
do swej itaki. deszcz. (15.03.2008)
a tu lu
Dz.U. Pictures presents „Persepolis”
oczarowanie kreską
O tym jak portale społecznościowe wpływają na wzrost grafomanii u autora bloga (27.12.2007)
Wa jawi się autorowi bloga jako lewiatan, w którego anonimowym cielsku niknie wszelka przeszłość
Autor bloga rozkoszuje się oddychaniem na dworcu kolejowym w swym rodzinnym mieście
nie można żyć
Krakowskie Przedmieście, trzeci sierpnia
Miasto bardzo szybko zniknie
Opieczętowany życiorys autora bloga (09.07.07)
Pejzaż był: Wieniawa ze słońcem
Moje życie zapisane w komunikacji miejskiej (15.06.2007)
15 – 13 – 42 – 26 – 31 – 150 – 45
192 – 174 – 524 – 189 – 4 – 44 – 9
Wyznanie wyimaginowanego kota z mojego rodzinnego Miasta jako metonimia (09.06.2007)
za rogiem czyha ono: miasto z wież i hałasu
Autor bloga topi nostalgię w poemacie II
„Ku miastu rodzinnemu”
Autor bloga topi nostalgię w poemacie
olśnienie na ulicy Ruskiej
Co by się stało, gdyby autor bloga pomieszał Mirona B. i Józefa Cz., poetów i opisał swoje ukochane miasto w dniu 19 maja rano
Słońce ciepłe niewidzialne ręce kładzie na wieżyczce cerkwi i na zielonym wzgórzu z kościółkiem
Miasto, miasta, miastu, miasto, z miastem, o mieście, o! miasto!
Wszyscyśmy się dobrowolnie wyrzekli naszych miast
Autor bloga wdycha powietrze swego rodzinnego miasta
pachnie spokojem
