Rewolucja w Lu

Trzecią część mojego życia wpatrywał się we mnie swoim szarym cielskiem. Przy śniadaniu, przed snem, prefabrykatami oddzielał mnie od miasta. Ten sam widok, ten sam mur, z biegiem lat skrył się za drzewami. Ale wiedziałem, że tam jest: zdradzała go szarość między gałęziami.

(ukrył się za szczelną kotarą rusztowań. nic w moim życiu już nie będzie takie szare.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s