Ćwiczenia fotograficzno-stylistyczne


3.IV.

Piękne popołudnie. Chodziliśmy po mieście z aparatem. Początkowo po grobach pańskich, później zupełnie bezinteresownie. Fotografowałem A. na tle Bramy Krakowskiej oraz kolorowych plakatów lefebrystycznych. Odczuwam ten illud tempus jak pisał Eliade. Fotografuję miasto w dniu, w którym Bóg nie żyje. Wsłuchiwałem się dziś rano (poranny brewiarz u św. Rodziny) w tę starożytną homilię wielkosobotnią, jak co roku – niesamowite wrażenie, choć tamte słowa zapisano kilkaset lat temu. Staram się nie uronić ani chwili, jak zawsze myślę, czy ta Wielkanoc to nie ostatnia. Jeszcze parę godzin i znów ten śpiew, ten śpiew taki piękny i to zdanie, które wzrusza mnie, ilekroć je słyszę lub czytam: łączy się ze światłami nieba. Niesamowite.

 

(Staram się pisać iwaszkiewiczem.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s